Trener Atalanty wbijał to Zalewskiemu do głowy. Polak zdradził, co od niego usłyszał
Nicola Zalewski zaliczył udany występ w barwach Atalanty przeciwko Romie (1:0). Polak zdradził, co przed meczem usłyszał od trenera Raffaele Palladino.
Sobotni mecz miał wyjątkowe znaczenie dla Zalewskiego. Reprezentant Polski jest przecież wychowankiem Romy. To w niej stawiał pierwsze kroki w seniorskim futbolu. Z klubem ze stolicy Włoch pożegnał się w trakcie zeszłego sezonu. Najpierw przeniósł się do Interu, a latem wylądował w Bergamo.
- Było dużo emocji. Dorastałem w Romie, to część mnie, ale wiem, że w Atalancie mogę się rozwinąć - mówił Zalewski.
Reprezentant Polski przeciwko Romie zagrał jako ofensywny pomocnik. Zastępował m.in. Ademolę Lookmana, który obecnie przebywa na Pucharze Narodów Afryki.
- Odkąd dołączyłem do pierwszej drużyny, grałem bardzo mało na tej pozycji. Trenerzy zawsze postrzegali mnie jako wahadłowego. Nadal jestem jednak ofensywnym piłkarzem - powiedział Polak.
- Gdy nie ma Ademoli, tracimy dużo jakości w ataku. Trener powtarzał mi, że jestem zawodnikiem technicznym i że mogę wiele wnieść do drużyny, nawet w tej części boiska. Potrzebowaliśmy jakości, a ja starałem się ją zapewnić - dodał Zalewski.
Atalanta po słabym początku sezonu powoli zmierza w kierunku ligowej tabeli. Po zwycięstwie z Romą jest na ósmym miejscu. Przemiana drużyny jest efektem przyjścia do klubu trenera Raffaele Palladino.
- Głęboko wierzymy w jego pracę i czujemy, że jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesu. Kiedy dołączył do Atalanty, zaszczepił w nas mnóstwo entuzjazmu, co było bardzo potrzebnym impulsem - podsumował