Trener FC Porto wypalił po golu Pietuszewskiego. Wskazał jego słaby punkt. "To część procesu"
Oskar Pietuszewski przyczynił się do zwycięstwa FC Porto nad Aroucą 3:1. Po ostatnim gwizdku na spokojnie do kwestii Polaka podszedł Francesco Farioli. Trener przyznał, że przed piłkarzem jest wiele pracy.
W połowie stycznia Oskar Pietuszewski zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto. Wartość tej transakcji wyniosła około 10 mln euro. Utalentowany skrzydłowy nie czekał długo i szybko zaczął dawać konkrety.
Podczas debiutu z Vitorią Guimaraes młodzieżowy reprezentant Polski wywalczył rzut karny. Przed tygodniem zanotował z kolei asystę w starciu z Rio Ave. Na pierwszą bramkę w barwach FC Porto było natomiast trzeba poczekać do piątku. 17-latek trafił do siatki przeciwko Arouce.
Już w 13. sekundzie Pietuszewski wykorzystał podanie Victora Froholdta i trafił na 1:0. Gol autorstwa Polaka przyczynił się do triumfu 3:1.
Po zakończeniu meczu głos na temat skrzydłowego zabrał Francesco Farioli. Trener popularnych "Smoków" wskazał słaby punkt Polaka. Jak przyznał, wciąż są momenty, gdy brakuje lepszych decyzji.
- To piłkarz, który uwielbia grać jeden na jednego. Masz wtedy możliwość wygrać pojedynek, ale możesz też stracić piłkę. Wymagamy od naszych skrzydłowych tej agresywności, pójścia z akcjami indywidualnymi. Tego wieczora zapewne można było zagrać parę razy inaczej. Widzimy na boisku dużo energii, pozytywnego nastawienia, ale czasami brakuje dojrzałego podejmowania decyzji. To część procesu - powiedział Farioli.
Bardzo dobra dyspozycja Pietuszewskiego sprawia, że kibice i eksperci domagają się jego powołania do reprezentacji Polski. Już pod koniec marca biało-czerwoni zagrają z Albanią w barażach o mundial. Jeśli wygrają, zmierzą się z triumfatorem pojedynku Szwecji z Ukrainą.