Trener Fire tłumaczy się ws. Lewandowskiego. "Mamy świadomość"

Trener Fire tłumaczy się ws. Lewandowskiego. "Mamy świadomość"
IMAGO / press focus
Przenosiny Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire miały bardzo skromną oprawę. Do sposobu prezentacji Polaka w nowym klubie odniósł się jego trener, czyli Gregg Berhalter.
Lewandowski został zaprezentowany na konferencji prasowej, która odbyła się tuż przed półfinałem mundialu między Hiszpanią i Francją. Fire zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową, pokazał im frgament treningu i... to by było na tyle.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wcześniej klub z Chicago też nie zachwycił formą powitania nowego napastnika. W Polsce ciekawiej transfery potrafią ogłosić kluby z zaplecza Ekstraklasy.
- Nie jesteśmy aroganccy i mamy otwarte głowy, czytamy i słuchamy tego, co pisze się i mówi w Polsce. Ale nie jest też tak, że zabrakło nam zaangażowania. Kiedy dwa tygodnie temu ogłosiliśmy, że Lewandowski do nas dołączy, nasza społeczność potraktowała go jak wielką gwiazdę. Roberta przywitały inne chicagowskie kluby, Bulls, Bears czy Cubs, szyldy witające go w mieście pojawiły się nawet na sklepach z hot-dogami. Teraz rzeczywiście nie było tak efektownie. Mamy świadomość, że mogliśmy zrobić to lepiej - przyznał Berhalter w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
- Zadbamy o Roberta, zadbamy o polską społeczność w Chicago, chcemy go z nią połączyć i chcemy połączyć z nami polskich kibiców mieszkających w Polsce. Przed nami dużo pracy i jestem pewny, że nam się uda - dodał.
Spore emocje wywołał też fakt, że w Chicago bardzo trudno kupić koszulki z nazwiskiej Polaka. W dni jego prezentacji były praktycznie niedostępne.
- W MLS za zamówienia koszulek odpowiada liga. Musimy złożyć konkretne zamówienie pod koniec roku, a więc zrobiliśmy to siedem miesięcy temu. Wtedy jeszcze nie mieliśmy pojęcia, czy Robert do nas trafi. Nasz pierwszy kontakt miał miejsce dopiero w listopadzie, nie mogliśmy więc zamówić "na wszelki wypadek" dodatkowych pięciu tysięcy trykotów. Natomiast teraz mamy problem z zamówieniem większej partii. Z tym samym kłopotem mierzył się Inter Miami, gdy podpisał kontrakt z Leo Messim czy Los Angeles FC, kiedy sprowadzili Son Heung-Mina - wyjaśnił Berhalter.
Możliwe, że Lewandowski zadebiutuje w nowym klubie już w nocy z czwartku. O 2:30 polskiego czasu rozpocznie się mecz Fire z Vancouver Whitecaps, czyli drużyną Thomasa Muellera.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 12:40
Źródło: WP Sportowe Fakty

Dyskusja

Przeczytaj również