Trener Norwegii we łzach. "Muszę się pozbierać"

Norwegia zakończyła udział w mistrzostwach świata na etapie ćwierćfinałów. Stale Solbakken podkreślił, że jest dumny z postawy swoich reprezentantów.
Norwegia po raz pierwszy w XXI wieku zakwalifikowała się na mundial. W eliminacjach Erling Haaland zmiażdżyli rywali, w tym reprezentację Włoch, odnosząc komplet zwycięstw.
Ekipa ze Skandynawii spokojnie awansowała do fazy pucharowej MŚ, wyprzedzając w grupie Senegal i Irak. W 1/16 finału wyeliminowała Wybrzeże Kości Słoniowej, a w 1/8 sprawiła sensację, odsyłając do domu Brazylię.
Piękny sen Norwegów zakończył się w ćwierćfinale. Po zaciętym boju Anglia odniosła zwycięstwo 2:1. Na listę strzelców wpisali się Andreas Schjelderup i dwukrotnie Jude Bellingham.
- Jest mi trochę żal chłopaków, ale taki właśnie jest sport na najwyższym poziomie - potrafi być najpiękniejszy lub najbardziej okrutny, w zależności od tego, po której stronie się znajdziesz. Po dość trudnych pierwszych 20 minutach rozegraliśmy heroiczny mecz. Nie jestem w stanie znaleźć wystarczających słów, aby pochwalić moich piłkarzy - powiedział Solbakken, cytowany przez nrk.no. W trakcie pomeczowego wywiadu w oczach trenera pojawiły się łzy.
- Co jest najtrudniejsze w takim dniu? Porażka sama w sobie. - To właśnie jest... muszę się na chwilę pozbierać. Tak to już bywa, czasami szczęście jest po naszej stronie - trzeba przyznać, że tak było w meczu z Brazylią, wtedy wszystko ułożyło się po naszej myśli. A dzisiaj było inaczej. Po pierwszej przerwie na nawodnienie graliśmy naprawdę dobrze. Potrafiliśmy zaprezentować fantastyczny futbol na tle niezwykle mocnego rywala. Ostatecznie to nie wystarczyło i trzeba iść naprzód - dodał.
Solbakken dotychczas poprowadził Norwegię w 62 spotkaniach. Bilans to 36 zwycięstw, 12 remisów i 14 porażek.