Trener Porto przemówił. Wyjaśnił, co teraz czeka Kiwiora
Jakub Kiwior ma pecha - już drugi raz w tym sezonie gol reprezentanta Polski został anulowany przez sędziów. Francesco Farioli, trener FC Porto, wyjaśnił, co teraz czeka naszego obrońcę.
Mistrzowie Portugalii w niedzielę męczyli się z Aroucą. Wygrali z nią 2:0, ale na gole czekali ponad godzinę. Strzelili je Gabri Veiga i Borja Sainz.
Jeszcze przy stanie 0:0 do bramki trafił Jakub Kiwior. Reprezentant Polski kropnął z dystansu, a piłki w rękach nie potrafił utrzymać bramkarz Arouki. Gol został anulowany po analizie VAR. Sędziowie uznali, że znajdujący się na spalonym gracz Porto utrudnił interwencję Ignacio De Arruabarrenie.
To już drugi nieuznany gol Kiwiora w tym sezonie. Francesco Farioli, trener Porto, był pytany prze dziennikarzy, jak Polak znosi tę sytuację. Jego odpowiedź zaskoczyła.
- Mamy pewną tradycję: kiedy zawodnik wraca po kontuzji albo nowy zawodnik dołącza do klubu, przechodzi przez szpaler. Być może będziemy musieli zrobić to samo z Kiwiorem, ponieważ w dwóch kolejnych meczach anulowano mu gole. We wtorek przejdzie przez szpaler... - wyjaśnił Farioli.
Porto po trzech kolejkach ma na koncie komplet punktów. W dotychczasowych meczach mistrzowie Portugalii nie stracili ani jednego gola.