Trener Radomiaka wskazał problem Lecha. Tak chce go zaskoczyć
Lech Poznań może w sobotę zapewnić sobie mistrzostwo Polski. Plany zamierza mu pokrzyżować Radomiak. Jego trener, Bruno Baltazar, wskazał mankament w grze "Kolejorza".
Lech na dwie kolejki przed końcem ma cztery punkty przewagi na drugą Jagiellonią. Jeśli w sobotę wygra na wyjeździe z Radomiakiem, będzie już pewny tytułu.
Poznaniakom trudno gra się w Radomiu. Ostatni raz trzy punkty z tego miasta przywieźli w sezonie 2021/22. Później już tylko remisowali.
- Nie czują się komfortowo z tym, że muszą do nas przyjechać, jestem tego pewien. Ale jeśli nie jesteś w stanie podjąć rywalizacji, plan taktyczny nie będzie miał znaczenia - podkreśla Baltazar, którego cytuje portal Weszlo.com.
Portugalczyk komplementuje najbliższego rywala. Widzi jednak także pewien istotny mankament w jego grze.
- Lech ma dużą jakość indywidualną, ale też zespołową. To zespół klasy europejskiej, bardzo mocny na wyjazdach, świetny w ofensywie, który potrafi strzelić bramkę na wiele sposobów. Widzę jednak problemy Lecha w momencie, gdy traci on piłkę. Nie są wtedy tak agresywni jak większość ligi. Lubią mieć piłkę, więc gdy uda nam się im ją odebrać, zakładać wysoki pressing, będą czuć się niekomfortowo. Mają jednak dużo atutów, musimy być skupieni i agresywni, żeby osiągnąć ten cel - podsumował Baltazar.
Radomiak jest ostatnio w wysokiej formie. W czterech poprzednich meczach zdobył dziesięć punktów. Zajmuje ósme miejsce w tabeli.