Trener Rakowa nie owijał w bawełnę. "Nie mieliśmy kiedy potrenować"

Legia Warszawa zremisowała 1:1 z Rakowem Częstochowa. Łukasz Tomczyk zdradził, że problemem jego drużyny był brak czasu na lepsze przygotowanie się do tej rywalizacji.
Terminarz Rakowa jest napięty. W czwartek "Medaliki" odpadły w 1/8 finału Ligi Konferencji, przegrywając w Sosnowcu 1:2.
W niedzielę podopieczni Łukasza Tomczyka przystąpili do hitowego starcia z Legią Warszawa. Mecz zakończył się remisem 1:1. Na listę strzelców wpisali się Lamine Diaby-Fadiga i Jean-Pierre Nsame.
- Przetrzymaliśmy pierwszą połowę, zareagowaliśmy w przerwie, poprawiliśmy pewne sytuacje i uważam, że zagraliśmy niezłą drugą odsłonę. W miarę kontrolowaliśmy grę, potrafiliśmy utrzymać się przy piłce na połowie przeciwnika. Dobrze zareagowaliśmy po rzucie karnym - ocenił Tomczyk, cytowany przez portal Legia.net.
Trener zwrócił uwagę na to, że zmęczenie mogło dać się piłkarzom we znaki. Jego podopieczni nie mieli zbyt wiele czasu na treningi po meczu z Fiorentiną.
- Była okazja Brunesa i wszystkie inne rzeczy, które zrobiliśmy. Niestety, na dziś nie wpada. Nie mieliśmy kiedy potrenować. Bardzo napięty terminarz, dużo kontuzji, zmian, chorób. Musieliśmy się zebrać. Gratulacje dla drużyny za heroizm - dodał Tomczyk.
Raków zajmuje obecnie szóste miejsce w Ekstraklasie. Najbliższym rywalem "Medalików" będzie Widzew Łódź.