Trener Rakowa przemówił ws. Rochy. "Nikt mu nie obieca"
Leonardo Rocha wrócił do Rakowa Częstochowa. Łukasz Tomczyk w rozmowie z Kanałem Sportowym zabrał głos w sprawie przyszłości środkowego napastnika.
W styczniu ubiegłego roku Raków pozyskał Rochę z Radomiaka. Nie udało mu się podbić ekipy prowadzonej wówczas przez Marka Papszuna. W barwach "Medalików" rozegrał 24 mecze, w których zanotował tylko dwie bramki i trzy asysty.
W letnim okienku Portugalczyk odszedł na wypożyczenie do Zagłębia. W Lubinie stał się liderem linii ataku. W tym sezonie zebrał osiem trafień i dwa otwierające podania w 23 występach.
"Miedziowi" mieli opcję wykupu snajpera za około 900 tys. euro. Termin na skorzystanie z klauzuli minął 15 stycznia. Raków wydał wówczas komunikat dotyczący powrotu Rochy do klubu.
Napastnikowi trudno będzie wywalczyć miejsce w składzie "Medalików", ponieważ w klubie pozostaje Jonatan Brunes. Łukasz Tomczyk podkreślił, że nie może złożyć 28-latkowi żadnych obietnic, jeśli chodzi o grę.
- Leo późno zaczął z nami trenować, jesteśmy już po kilku meczach, mamy napastnika, który ma bardzo mocną pozycję, realizuje wszystko to co chcemy plus daje coś ekstra. Zawsze w tym systemie Rakowa chodzi o to, żeby zawodnik realizował zadania taktyczne plus dawał coś ekstra - powiedział Tomczyk na Kanale Sportowym.
- My szukamy takich napastników i nie ma się co tu oszukiwać, na ten moment. Mam nadzieję, że w tej idei, pomyśle na granie, będzie miał on więcej swoich momentów pod kątem ochrony piłki, graniem tyłem do bramki itd. może momenty na dwóch napastników, lecz na dzisiaj ma trudną rywalizację, zobaczymy jutro w sparingu. Nikt w tym momencie sezonu nie obieca mu czegoś ekstra - dodał trener.