Trener Rakowa reaguje na wielką kontrowersję. "Chciałbym wyjaśnienia"

Trener Rakowa reaguje na wielką kontrowersję. "Chciałbym wyjaśnienia"
Screen/X
W trakcie meczu Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin doszło do ogromnej kontrowersji przy pierwszym golu dla "Miedziowych". Po zakończeniu spotkania wyjaśnień domagał się Tomasz Kaczmarek.
Raków Częstochowa nie zdołał pójść za ciosem i przegrał na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin 2:3. Bramka na wagę triumfu gości padła w 103. minucie, kiedy to piłkę w siatce umieścił Damian Michalski.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pół godziny wcześniej doszło natomiast do kontrowersji pod bramką "Medalików". Po zamieszaniu przy rzucie rożnym piłkę w siatce umieścił Michał Nalepa. Na powtórkach widać jednak, że chwilę wcześniej piłka odbiła się od rąk Romana Yakuby. Mimo to gola uznano.
Podczas pomeczowej konferencji głos na temat zaistniałej sytuacji zabrał Tomasz Kaczmarek. Trener gospodarzy domagał się wyjaśnień.
- Mam wielki szacunek do pracy sędziów, ale chciałbym wyjaśnienia, dlaczego uznano gola. Nie uciekam jednak od tego, że musimy grać tak, żeby żadne kontrowersje nam nie przeszkadzały. Mogliśmy strzelić gola na 2:0 - powiedział Kaczmarek, cytowany przez Kamila Głębockiego.
- Chciałbym uzasadnienia, dlaczego ręka piłkarza Zagłębia przy ich pierwszym golu nie jest decydująca - podsumował szkoleniowiec.
Kolejny mecz Rakowa zostanie rozegrany już 19 września. Zadanie nie będzie łatwe, wszak "Medaliki" zmierzą się z Koroną Kielce.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 21:28
Źródło: Kamil Głębocki / NaWylot

Dyskusja

Przeczytaj również