Trener udziałowcem w klubie? Nietypowy pomysł właściciela Motoru Lublin

Trener udziałowcem w klubie? Nietypowy pomysł właściciela Motoru Lublin
Piotr Matusewicz / pressfocus
Zbigniew Jakubas ma osobliwe podejście do finansów w futbolu. Dotyczy to również wynagrodzenia trenerów. Jedna z wizji właściciela Motoru Lublin zakłada posiadanie akcji klubu przez członków sztabu szkoleniowego.
Trenerzy Motoru mogą liczyć na czas. Z ostatnich sześciu czterech pracowało dłużej niż półtora roku. Mateusz Stolarski zajmuje stanowisko od marca 2024 roku. Młody szkoleniowiec przetrwał już kilka kryzysów i obecnie nic nie wskazuje na zwolnienie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Takiemu podejściu hołduje Zbigniew Jakubas. Właściciel klubu z Lublina stwierdził niedawno, że jedna z jego wizji zakłada tak długą współpracę z trenerem, że ten staje się częścią klubu również pod względem finansowym.
- Optymalne rozwiązanie to jest to, żeby trener był tak długo, żeby skorzystać z opcji wydania akcji w klubie - stwierdził w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
- Trener Stolarski o tym nie wie, ale dowie się z tej rozmowy. (...) Z mojego punktu widzenia byłoby to optymalne, dla reszty może szokujące. Uważam, że ludzie powinni wziąć odpowiedzialność i dzielić się sukcesem - podkreślił.
- Co w wypadku zwolnienia? Trener mógłby sprzedać udziały. Myślę nad rozwiązaniami i myślę, że jeszcze zaskoczę rynek - podsumował.
Aktualnie Motor zajmuje 13. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Drużyna Stolarskiego ma cztery punkty zapasu nad strefą spadkową.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 18:00
Źródło: Tomasz Ćwiąkała

Przeczytaj również