Trener Widzewa broni się po kolejnej porażce. "Wyglądaliśmy lepiej od rywala"

Widzew Łódź w niedzielę przegrał kolejny mecz w PKO BP Ekstraklasie. Igor Jovićević uważa jednak, że jego drużyna nie zasłużyła na przegraną z GKS-em Katowice.
Zimą łódzki klub wydał ogromne pieniądze na transfery. Łącznie kupiono zawodników za kilkanaście milionów euro. Nie przełożyło się to jednak na razie na wyniki.
Na otwarcie ekstraklasowej wiosny Widzew przegrał z Jagiellonią Białystok. W tę niedzielę musiał natomiast uznać wyższość GKS-u Katowice.
Igor Jovićević na konferencji prasowej stanął w obronie swoich podopiecznych. Uważa, że Widzew zdominował rywali i nie zasłużył na przegraną przy Bukowej.
- To dla nas smutny moment i czas. Musimy pogratulować przeciwnikom zdobycia trzech punktów. W pierwszej połowie graliśmy dobry, agresywny futbol. To było to, czego chcieliśmy. Nie przekuliśmy jednak tego w decydujący moment, a tuż przed zejściem do szatni straciliśmy gola. A to zawsze jest dodatkowa korzyść dla rywala - powiedział Jovićević na konferencji prasowej, cytowany przez oficjalną stronę Widzewa.
- W drugiej połowie częściej brały u nas górę emocje, a nie taktyka i kontrola gry. Traciliśmy za dużo czasu na odzyskiwanie piłki. To druga porażka dla nas i trudny moment. Chcemy pokazać dobrą energię, umiejętności zawodników i dobry futbol. Wypracowaliśmy dobre statystyki - 70 procent posiadania piłki, wyglądaliśmy lepiej od rywala. Tak było w pierwszej połowie, ale stracony gol był dla nas dużym ciosem - podkreślił.
- Mieliśmy w składzie wielu nowych zawodników i tylko Juljan Shehu był jedynym zawodnikiem z poprzedniego sezonu. Musimy poradzić sobie z presją, pracować ciężko na pozytywny moment - zwycięstwo, które pozwoli nam nabrać pewności w tym krytycznym czasie - zakończył.