Trener Widzewa może dostać wielkie pieniądze. Tyle zarobi, jeśli zostanie zwolniony
Igor Jovićević ma coraz słabsze notowania w Widzewie. Chorwatowi za ewentualne zwolnienie należy się solidna odprawa.
Jovićević to już trzeci trener Widzewa w tym sezonie. Rozgrywki w tej roli zastąpił Żeljko Sopić, którego na krótko zastąpił Patryk Czubak. Obecny szkoleniowiec przejął drużynę w połowie października.
52-latek do Łodzi przyjechał opromieniony mistrzowskimi tytułami zdobytymi z Szachtarem Donieck i Łudogorcem Razgrad, ale w Widzewie radzi sobie mizernie. Za jego kadencji zbudowana za ciężkie pieniądze drużyna zdobyła tylko jedenaście punktów w dwunastu ligowych kolejkach i znajduje się w strefie spadkowej.
W sobotę Widzew przegrał z Pogonią Szczecin. Nie brakuje głosów, że kolejny słaby mecz powinien kosztować Jovićevicia posadę. Portal Goal.pl twierdzi jednak, że Chorwat jeszcze przez kilka dni może spać spokojnie. Widzew już we wtorek zagra w ćwierćfinale Pucharu Polski z GKS-em Katowice. Przy tak napiętym terminarzu nie ma czasu na zmianę szkoleniowca.
Porażka w Katowicach może jednak spowodować, że w łódzkim klubie dojdzie do przesilenia i zmiany trenera. Goal.pl twierdzi, że jeśli Widzew zwolni Jovićevicia, to będzie musiał wypłacić mu odszkodowanie w wysokości rocznej pensji. To ok. 900 tysięcy euro.
To sporo, ale Robert Dobrzycki, właściciel Widzewa, udowodnił już, że nie wzbrania się przed dużymi wydatkami. W ostatnim oknie transferowym wydał na nowych piłkarzy kilkanaście milionów euro. Odprawa dla Jovićevicia na tym tle wygląda skromnie.
Kontrakt Chorwata z Widzewem obowiązuje do połowy 2027 roku. Po meczu GKS ekipę z Łodzi czekają trudne spotkania. Przed przerwą reprezentacyjną zagra jeszcze z Lechem, Arką i Górnikiem.