Trener Widzewa zaskoczył na konferencji. Nagła zmiana planów. "Nie chcecie? To nie"
Widzew Łódź jest krytykowany za swoją grę pod wodzą Igora Jovićevicia. Zarzuty dotyczą również stałych fragmentów, dość powiedzieć, że rzuty rożne wykonuje Sebastian Bergier. Głos w tej sprawie postanowił w końcu zabrać sam szkoleniowiec.
Widzew drży o utrzymanie w Ekstraklasie. Klub, który zimą wydał ponad 13 milionów euro na wzmocnienia, ma obecnie dwa punkty straty do bezpiecznej strefy. Mniej "oczek" uzbierała jedynie Termalica.
Łodzianie przegrali trzy potyczki ligowe z rzędu, co rodzi krytykę. Przy okazji starcia z GKS-em Katowice (0:1) skoncentrowano się między innymi na rzutach rożnych. Te w Widzewie egzekwuje... Sebastian Bergier.
Napastnik mierzy 186 cm, zdobył także dziesięć bramek w bieżącym sezonie. Jego centry nie są zaś zaskakująco skuteczne. Tym samym regularnie podnoszono, że Igor Jovićević podejmuje kolejną złą decyzję. Trener postanowił odpowiedzieć.
- Nie chcecie, by Bergier wrzucał? To nie będzie. Szukamy nowych rozwiązań. Może granie rożnych "na krótko". 30% piłki to stałe fragmenty. To ważna rzecz - rzucił na konferencji prasowej przed meczem z Wisłą Płock. Starcie z "Nafciarzami" zaplanowano na najbliższą sobotę.
Jovićević ma za sobą 11 meczów u sterów Łodzian. Wygrał tylko cztery z nich, aż sześć przegrał. Umowa Chorwata obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku.