Trener wytłumaczył się ws. Kamińskiego. Dlatego zagrał na tej pozycji
W starciu Maritimo z Benficą Jakub Kamiński zagrał na pozycji... bocznego obrońcy. Trener Marco Silva wytłumaczył się z tego na konferencji prasowej.
W sobotę Maritimo przegrało z Benficą 0:3 w meczu trzeciej kolejki portugalskiej ekstraklasy. Jakub Kamiński rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Szybko pojawił się jednak na placu gry.
W 17. minucie zmienił Alexandra Baha, który doznał problemów zdrowotnych. Pozostał na placu gry do ostatniego gwizdka. Wystąpił jednak na nietypowej dla siebie pozycji... bocznego obrońcy.
Na konferencji prasowej ruch ten zdecydował się wyjaśnić trener Marco Silva. Powiedział, że postawił na Kamińskiego, ponieważ zmiennik Baha, Daniel Banjaqui, był przewidziany do występu w rezerwach.
- To ma związek z naszym planem strategicznym. Zdecydowaliśmy się dać szansę Banjaquiemu, który również miał problemy zdrowotne, w rezerwach, ponieważ chcemy, żeby był w najlepszej formie. Mieliśmy dwie opcje. Strategicznie chcieliśmy pozwolić Silvie grać w środku, a flankę oddać bardziej ofensywnemu graczowi. Kamiński trenował tam kilka razy, gdyż grał na tej pozycji w narodowych barwach i widzieliśmy go w tej roli kilka razy, wobec czego podjęliśmy taką decyzję - przekazał cytowany przez Record.
- Mogliśmy wybrać bardziej zachowawczą opcję, ze środkowym obrońcą mogącym grać na pozycji bocznego obrońcy, jednak to zmieniłoby nasz plan strategiczny na to starcie, a tego nie chcieliśmy - uciął.
W bieżących rozgrywkach Kamiński zgromadził sześć występów w lidze i w pucharach. Zanotował jedną asystę. Portal Transfermarkt szacuje jego wartość na 17 milionów euro.