Tuchel wściekły na sędziów. Tak ich podsumował
Thomas Tuchel miał olbrzymie pretensje do sędziów po meczu Anglii z Meksykiem (3:2). Niemiec narzekał na podyktowanie rzutu karnego przeciwko jego drużynie.
Anglicy awansowali do ćwierćfinału po dreszczowcu. Od 54. minuty bronili się w dziesiątkę, ale zdołali przetrwać meksykańską nawałnicę.
Po meczu Tuchel zgłaszał pretensje do sędziego Alirezy Faghaniego. Niemiec krytykował go za podyktowanie rzutu karnego za faul Harry'ego Kane'a na Brianie Gutierrezie. Arbiter podjął decyzję po obejrzeniu powtórki.
- Sędziowie nie są wystarczająco dobrzy, sędziowie techniczni również. Taka jest prawda - grzmiał Tuchel.
- Czy w przypadku rzutu karnego doszło do oczywistego i rażącego błędu, który uzasadniał interwencję VAR? Zdecydowanie nie. Zmieniono decyzję w sytuacji, w której sędzia pierwotnie nawet nie odgwizdał przewinienia - narzekał selekcjoner Anglii.
Anglicy kolejny mecz rozegrają w sobotę. Ich rywalem w ćwierćfinale będzie Norwegia. Początek o 23:00 czasu polskiego.