Tuchel powiedział, co myśli o meczu o trzecie miejsce. "Nikt nie chce grać"
Reprezentacja Anglii zagra o trzecie miejsce mundialu z Francją. Thomas Tuchel twierdzi, że pilkarze nie chcą grać w tym meczu.
Anglików do gry o brąz zobowiązała półfinałowa porażka 1:2 z Argentyną. Francja nie miała szans z Hiszpanią. Przegrała 0:2.
Teraz oba zespoły zagrają w meczu o brązowy medal. Dla Anglii zajęcie trzeciego miejsca byłoby największym sukcesem na mistrzostwach świata od 1966 roku. Tuchel dał jednak do zrozumienia, że trudno będzie mu zmotywować graczy przed sobotnim meczem.
- Żaden z naszych zawodników i żaden z piłkarzy Francji nie chce grać w tym meczu. Wszyscy chcieli zagrać w finale. Oddaliśmy wszystko, żeby to osiągnąć - mówił Tuchel.
- Każdy przyjeżdża na mundial z myślą o zdobyciu mistrzostwa świata, ale taka jest rzeczywistość. Mamy o jeden dzień mniej na regenerację niż Francja, jednak podejdziemy do tego spotkania profesjonalnie - dodał Niemiec.
W Anglii porażka w półfinale została uznana za duże rozczarowanie. Tuchel broni jednak tego wyniku.
- Na kolejny mundial będziemy musieli czekać cztery lata. Sam awans do półfinału jest już osiągnięciem. Wiele wielkich piłkarskich reprezentacji odpada jeszcze przed tym etapem. To sukces, choć wiem, że teraz nikt nie chce tego słyszeć. Ja również, ponieważ mamy wobec siebie bardzo wysokie wymagania - powiedział Tuchel.