Tudor wprost o transferze. "Mogłem zrobić coś więcej, ale Raków nie pozwolił"
Fran Tudor od sześciu lat jest piłkarzem Rakowa Częstochowa. Chorwat na kanale Meczyki przyznał, że żałuje, że nie spróbował sił w silniejszej lidze.
Tudor trafił do Rakowa na początku 2020 roku. Okazał się jednym z najlepszych transferów w historii "Medalików". Chorwat stał się ich silnym punktem, liderem całej drużyny i jednym z najlepszych graczy Ekstraklasy na swojej pozycji.
W przeszłości Tudora przymierzano do zagranicznego transferu. Ostatecznie został w Częstochowie i... trochę tego żałuje.
- Jest niedosyt, że nie zrobiłem transferu. Może teraz jest za późno, żeby grać w lidze TOP5. Miałem oferty z Unionu Berlin. Do transferu nie doszło, a trafił tam Josip Juranović - powiedział Tudor.
- Myślę, że po karierze będę czuł, że był taki moment, gdzie mogłem zrobić coś więcej, jednak klub nie pozwolił. Że miałem szansę, ale ją przegapiłem - dodał Chorwat.
Obecnie piłkarskie marzenia Tudora nie dotyczą transferów. Myśli przede wszystkim o osiągnięciach sportowych.
- Chciałbym jeszcze raz zdobyć mistrzostwo Polski albo zagrać w Lidze Mistrzów. Powrót do Hajduka Split? Nie wiem, tam jest duża presja, bo klub od dawna nie zdobył mistrzostwa. Powiem tak: chciałbym być trenerem Hajduka - podsumował Tudor
Oglądaj wywiad z Franem Tudorem na kanale Meczyki:
