Tyle Nsame chciał zarabiać w Legii. Borek podał kwotę
Jean-Pierre Nsame został piłkarzem Pogoni Szczecin. Mateusz Borek ujawnił, czego Kameruńczyk chciał od swojego poprzedniego pracodawcy, czyli Legii Warszawa.
Nsame spędził w stołecznym klubie dwa lata. Od wielu miesięcy toczyła się publiczna debata na temat jego przyszłości. Marek Papszun deklarował, że chce dalej współpracować z 33-latkiem, piłkarz rozmawiał z klubem, ale do finalizacji tych negocjacji nie doszło. Kameruńczyk podpisał kontrakt w Szczecinie.
Borek twierdzi, że Nsame opuścił Legię z powodów finansowych. Jego oczekiwania miały przekraczać możliwości stołęcznego klubu.
- Nsame miał określone wymagania finansowe. Według moich informacji chciał zarabiać na poziomie 35 tysięcy euro miesięcznie - poinformował Borek w Kanale Sportowym.
- Nie zapłaciłbym zawodnikowi z tyloma urazami pieniędzy gwarantowanych. Gdybym był dyrektorem sportowym, dałbym mu nawet 40 tysięcy, ale 20 tysięcy gwarantowane plus na przykład cztery razy pięć za każdy mecz, który zagra – wyjaśnił komentator.
Polskie kluby muszą ofertować piłkarzom coraz wyższe zarobki. Karol Świderski, który niedawno związał się z Widzewem, ma w nim zarabiać 80 tysięcy euro miesięcznie.
– Świat w Polsce też zwariował. Jeśli zawodnicy zarabiają takie kwoty, to mnie potem nie dziwi, że Widzew chce płacić piłkarzom po 100 tysięcy euro. Jeżeli Karol Świderski gra na wysokim poziomie przez jakiś czas, występuje w niezłych klubach, a są goście, którzy zarabiają 30 czy 40 tysięcy z dużo gorszą kartą zawodniczą niż na przykład właśnie Świderski, to po prostu taki reprezentant Polski jest wart tych pieniędzy, które płaci mu dziś Widzew – ocenił Borek.