Wolfsburg wycenił Grabarę. Szaleństwo
Kamil Grabara wciąż reprezentuje Wolfsburg. Transfer reprezentanta Polski został początkowo wstrzymany ze względu na, jak się wydaje, odrealnione oczekiwania Niemców.
Wolfsburg spadł do 2. Bundesligi. Kamil Grabara nie odszedł od razu, chociaż łączono go między innymi z Hull City. Jednocześnie Grabara nie gra, miejsce w pierwszym składzie przejął Jakub Zieliński. W klubie nie chcą stawiać na starszego z Polaków, bo ma wkrótce zostać sprzedany.
Temat pewnie udałoby się załatwić wcześniej, gdyby nie bardzo duże oczekiwania Niemców. Roman Kołtoń, powołując się na lokalnych dziennikarzy, zdradził, że Wolfsburg oczekiwał aż 20 mln euro za golkipera.
Takie żądania skutecznie odstraszyły Club Brugge. Belgowie wykładali około 10 mln euro, ale to nie zostało zaakceptowane przez spadkowicza. Z drugiej strony Club Brugge nie zamierzał aż tak podbijać stawki.
- Nikt się nie zgłosił, by tyle zapłacić i pewnie trochę z tego zejdą - ocenił Roman Kołtoń w programie na kanale Meczyki.
Należy przewidywać, że Wolfsburg będzie chciał i tak odzyskać przynajmniej tę kwotę, którą sam w Grabarę zainwestował. 27-latka ściągnięto w 2024 roku za 13,5 mln euro.
Bramkarz ma za sobą 69 meczów w barwach niemieckiego zespołu, zachował raptem 12 czystych kont. Kontrakt zawodnika obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.
Oglądaj Program Piłkarski na kanale Meczyki:
