Uderzył rywala pięścią w twarz. Teraz zabrał głos

Uderzył rywala pięścią w twarz. Teraz zabrał głos
X / @CANALPLUS_SPORT
Esteban Andrada uderzył przeciwnika pięścią w twarz w niedzielnym meczu Hueski z Realem Zaragoza. Po spotkaniu 35-letni Argentyńczyk wytłumaczył swoje zachowanie.
W niedzielne popołudnie Huesca wygrała 1:0 z Realem Zaragoza w spotkaniu 37. kolejki zaplecza hiszpańskiej ekstraklasy. W ostatnich minutach na placu gry wybuchła monumentalna awantura.
Dalsza część tekstu pod wideo
Przy linii bocznej doszło do wymiany zdań pomiędzy Jorge Pulido i Estebanem Andradą. Piłkarz gości, który miał na koncie żółtą kartkę, popchnął zawodnika gospodarzy. Obejrzał za to drugą żółtą kartkę.
Andrada wpadł w szał. Kiedy Pulido powiedział coś w jego stronę, ten ruszył w jego kierunku i uderzył go pięścią w twarz. Wybuchła bójka z udziałem wszystkich graczy i członków sztabów szkoleniowych.
W międzyczasie Dani Tasende kopnął Daniego Lunę, a Dani Jimenez uderzył Andradę w głowę. Arbiter pokazał im bezpośrednie czerwone kartki, a rywalizację wznowiono po paru minutach. Więcej TUTAJ.
Po ostatnim gwizdku oficjalne oświadczenia wydały oba kluby. Real Zaragoza przeprosił Huescę, Andrada - Pulido. 35-letni Argentyńczyk uderzył się w pierś, uznając, że stracił nad sobą kontrolę.
- Bardzo mi przykro. To była krytyczna sytuacja. Straciłem nad sobą kontrolę. Nie zrobiłbym tego ponownie. Chciałbym przeprosić Pulido, ponieważ jesteśmy kolegami. Zaakceptuję każdą decyzję władz ligi - przekazał Andrada.
AS i Marca oceniają, że Andradzie grozi od 10 do 12 meczów zawieszenia. Tym samym byłoby to jego ostatnie spotkanie w obecnej ekipie. Wypożyczenie Andrady z Monterrey dobiegnie końca w czerwcu.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 14:54
Źródło: Instagram / AS / Marca

Przeczytaj również