Ujawniono premię za Superpuchar Polski. Szok

Już w ten czwartek Lech Poznań zagra z Górnikiem Zabrze w Superpucharze Polski. Okazało się jednak, że na meczu nie tylko zabraknie Cezarego Kuleszy, ale też nie będzie... premii.
PZPN chciał przenieść spotkanie z Poznania do Wrocławia. Wabikiem dla klubów miała być wyższa premia - 500 tysięcy złotych dla zwycięzcy, 250 dla przegranego. To nie wystarczyło, aby przekonać Lecha i Górnika.
Ostatecznie Superpuchar Polski zostanie w Poznaniu. Jednocześnie jednak PZPN postanowił zredukować premie do zera. Potwierdził to rzecznik federacji.
- Mogę potwierdzić, że pula przeznaczona na premie za to spotkanie wynosi zero - powiedział Emil Kopański w rozmowie z portalem Roosevelta81.
Spore zaskoczenie, a wręcz szok, jeśli weźmiemy pod uwagę koszty, jakie poniosą finaliści. W poprzednich edycjach premie oscylowały w granicach 200 i 100 tysięcy złotych.
W tym miejscu należy przypomnieć, że czwartkowe spotkanie pominie również Cezary Kulesza. Prezes PZPN postanowił skorzystać z zaproszenia FIFA i uda się do Ameryki na finał Mistrzostw Świata 2026. Decydujący mecz zostanie rozegrany trzy dni po Superpucharze.
Starcie Lecha z Górnikiem zaplanowano na 16 lipca. Początek o godzinie 19:00. W zeszłym roku po Superpuchar sięgnęła Legia Warszawa, która pokonała 2:1 ekipę "Kolejorza".