Urban naprawdę go pominął. "Dostał dzwona"

Karol Czubak nie został powołany na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. Grzegorz Mielcarski w rozmowie z TVP Sport przyznał, że jest mu szkoda 26-latka.
Latem ubiegłego roku Czubak wrócił do Polski, przenosząc się z KV Kortrijk do Motoru. W barwach ekipy z Lublina rozegrał 42 spotkania, notując 24 gole i trzy asysty. W tym sezonie zdobył sześć bramek w dziewięciu występach.
W czerwcu napastnik doczekał się debiutu w pierwszej kadrze. Wszedł w samej końcówce meczu towarzyskiego z Nigerią. Nie miał zbyt wiele czasu na pokazanie swoich umiejętności.
Na razie 26-latek nie dostanie kolejnej szansy w reprezentacji. Spośród napastników Jan Urban powołał Roberta Lewandowskiego, Karola Świderskiego, Adriana Benedyczaka i Mateusza Żukowskiego. Nieco dziwić może obecność gracza Widzewa, który w tym sezonie tylko raz trafił do siatki.
- Przyjmuję argumentację trenera. Jeżeli selekcjoner nawiązał do słabej gry Czubaka w Belgii, to można powiedzieć to samo o Karolu Świderskim w niektórych ligach. Wiem doskonale, że trener Urban patrzy na wszystko analitycznie i do tej koncepcji bardziej pasuje Świderski. Mnie osobiście też bardzo brakuje Czubaka. Widzę u niego ogromną pewność siebie, duże umiejętności, znakomicie wygląda w sytuacjach krótko przed finalizacją. Pierwsze powołanie na pewno zmotywowało Czubaka, a teraz dostał „dzwona”, mimo tego, że forma jest utrzymana - powiedział Grzegorz Mielcarski na łamach TVP Sport.
- Ważne jest to, aby piłkarze utrzymywali pewien poziom. Nie można powiedzieć o Świderskim, że jest w najlepszej dyspozycji. On pewnie sam to czuje, natomiast Czubak potrafi utrzymać świetną formę przez dłuższy okres. Jest mi go szkoda, że nie został powołany - dodał były reprezentant Polski.
Motor zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli. Najbliższym rywalem podopiecznych Mariusza Misiury będzie Górnik Zabrze.