Urban nie owijał w bawełnę. Tak mówi o Pietuszewskim w kadrze
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na debiut w reprezentacji Polski. Czy stanie się to już w marcu? Nic na to nie wskazuje. Jasne stanowisko w sprawie młodego zawodnika FC Porto zajął Jan Urban.
Na początku stycznia Oskar Pietuszewski zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto. Po uwzględnieniu wszystkich bonusów na konto "Dumy Podlasia" ma trafić kwota z rzędu około 10 mln euro.
W ubiegłym tygodniu 17-latek zanotował debiut w ekipie "Smoków". Lepszego wejścia do zespołu nie mógł jednak sobie wymarzyć. Tuż po zameldowaniu się na boisku w meczu z Vitorią Guimaraes wywalczył rzut karny. W poniedziałek zagrał natomiast przeciwko Gil Vicente.
Mimo dużego potencjału wychowanek Jagiellonii nadal czeka na debiut w dorosłej reprezentacji Polski. Od kilku miesięcy stanowi zaś o sile kadry do lat 21. Wygląda na to, że w najbliższym czasie nic się nie zmieni, co w rozmowie z WP Sportowe Fakty potwierdził Jan Urban.
- Załóżmy, że go powołam i usiądzie na ławce, albo zagra 10 minut. I będzie dyskusja, dlaczego tylko tyle, a ja powiem, że lepszy od niego jest Zalewski czy Kamiński, lub Szymański. Spokojnie. Ktoś wypadnie za kartki lub odniesie kontuzję i sytuacja sama się wyklaruje. Było tak na przykład z Michałem Skórasiem. Powołanie dla Oskara wyjdzie naturalnie - powiedział selekcjoner biało-czerwonych.
Pietuszewski musi zatem cierpliwie czekać na powołanie. Już w marcu reprezentacja Polski zagra w barażach o awans na mundial z Albanią. Jeśli sięgnie po triumf, zmierzy się w finale z Ukrainą lub Szwecją.
Szansa na kolejny występ Pietuszewskiego w FC Porto nadarzy się już w poniedziałek. Drużyna prowadzona przez Francesco Fariolego zmierzy się z Casa Pią. W czwartek jej rywalem w Lidze Europy będzie Rangers, ale Polak nie może wystąpić w tym meczu z uwagi na brak zgłoszenia.