Urban o sytuacji w bramce kadry. Nagle wspomniał o Szczęsnym

Sytuacja w bramce stała się istotnym problemem reprezentacji Polski. Jan Urban przedstawił swój punkt widzenia na rywalizację o miejsce w składzie na baraże o awans do mistrzostw świata.
Na zgrupowanie kadry z powodu kontuzji nie może przyjechać Łukasz Skorupski. Urban powołał czterech innych bramkarzy: Kamila Grabarę, Bartłomieja Drągowskiego, Mateusza Kochalskiego i Bartosza Mrozka.
Siłą rzeczy w kluczowej fazie eliminacji w bramce biało-czerwonych pojawi się zawodnik bez reprezentacyjnego obycia. Wszyscy powołani w sumie zaliczyli tylko siedem występów w kadrze. Jeden z nich będzie musiał zagrać z Albanią i ewentualnym finale baraży.
- Znaleźliśmy się w takim momencie, że brakuje nam doświadczenia w bramce. Wszyscy powołani są na dorobku. Wybranie właściwego na mecz z Albanią będzie bardzo ważne - komentował Urban w Kanale Zero.
- Musimy dostosować się do tej sytuacji, nic nowego nie wymyślimy. Nie będę nagle dzwonił do Wojtka Szczęsnego. Decyzja będzie należała do trenerów bramkarzy, ja będę w niej partycypował. Oby była dobra. To kluczowa pozycja - dodał selekcjoner.
Skorupskiego zabrakło także na listopadowym zgrupowaniu. Wtedy Urban podzielił mecze między Grabarę i Drągowskiego. Pierwszy z nich zagrał z Holandią, drugi - z Maltą.
- Drągowski wrócił do Ekstraklasy, wydaje mi się, że miał lepsze i gorsze momenty. Grabara jest często wyróżniany w Bundeslidze, ale traci wiele bramek. Jeśli obrona nie funkcjonuje, to bramkarz ma duże pole do popisu. Nie wiemy, w jakiej dyspozycji mentalnej przyjedzie na zgrupowanie - powiedział Urban.
- Nie jest to taka sytuacja, jak wtedy, gdy mieliśmy kłopoty bogactwa. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Oni nie zdobędą nagle doświadczenia. Jeden z nich dostanie szansę. Jeśli ją wykorzysta, to być może będzie bramkarzem na lata. Jeśli nie, to może ktoś inny zagra w następnym meczu. Tak to funkcjonuje. Oni muszą być świadomi tego, że to ich wielka szansa - podsumował selekcjoner.