Urban ocenił Ekstraklasę. Zaczął od czterech sekund milczenia
Jan Urban ocenił poziom Ekstraklasy. Selekcjoner nie ukrywa, że nie jest pod wrażeniem tego, jak gra się na polskich boiskach.
Polska wykonała olbrzymi skok w rankingu UEFA - zajmuje w nim dwunaste miejsce. Dzięki temu już w przyszłym sezonie w europejskich pucharach będzie mogło się zaprezentować pięć naszych drużyn.
Udane występy Lecha, Legii, Jagiellonii czy Rakowa w ostatnich latach w Lidze Konferencji to jedno, drugie to poziom gry w Ekstraklasie. Liga jest bardzo wyrównana, sytuacja w tabeli tasuje się co kolejkę, ale czy jakość rozgrywek może zadowolić?
Krzysztof Stanowski zapytał o to w Kanale Zero selekcjonera Jana Urbana. Ten swoją wypowiedź o poziomie ligi zaczął od... czterech sekund milczenia.
- No nie jest najwyższy... W tamtym roku mówiłem, że obyśmy co roku mieli dwie drużyny w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Dziś nie mamy już żadnej - odpowiedział Urban.
- Często tak się dzieje, że jeśli nie wychodzisz z danego środowiska, to wydaje ci się, że jest super, jest ok. Tak, nasza Ekstraklasa idzie do przodu, ale jeśli pojeździsz po Europie i zobaczysz dobre ligi, to zdasz sobie sprawę, że brakuje nam dosyć dużo do tych najlepszych - podsumował selekcjoner.
Opinia selekcjonera ma swoje odbicie w powołaniach na baraże o awans do mistrzostw świata. W kadrze znalazło się tylko czterech piłkarzy z Ekstraklasy: Bartłomiej Drągowski i Przemysław Wiśniewski z Widzewa, Bartosz Mrozek z Lecha oraz Kamil Grosicki z Pogoni.