Urban wyjaśnił kontrowersyjne powołania. "Tego się nie kupi"

Jan Urban wyjaśnił kontrowersyjne powołania do reprezentacji Polski. Na konferencji prasowej kadry przekazał, co stanęło za jego decyzjami.
Reprezentacja Polski od paru miesięcy zna oponentów w walce o awans na mistrzostwa świata. W półfinale baraży zagra z Albanią, a w finale z Ukrainą bądź Szwecją.
Pierwszy mecz Polacy rozegrają u siebie, na warszawskim PGE Narodowym, natomiast ewentualne drugie spotkanie - na wyjeździe. Starcia odbędą się 26 i 31 marca.
Selekcjoner Jan Urban zdecydował się na kontrowersyjne powołania. Nie wziął pod uwagę Bartosza Nowaka czy Kacpra Potulskiego. Desygnował zaś do gry Bartosza Bereszyńskiego czy Kamila Grosickiego.
Teraz Urban przekazał, co stanęło za jego decyzjami. Bez ogródek przyznał, że ich doświadczenie chciałby wykorzystać przede wszystkim w szatni, a nie na placu gry.
- Mogę na nich liczyć, jeśli chodzi o wejście na kilka minut, ale też o szatnię. Mają ogromne doświadczenie, jego nigdy nie jest za dużo, tego się nie kupi - powiedział.
- Gdy mają uwagi czy wskazówki dotyczące młodszych piłkarzy, to może być pomocne. Na tym zgrupowaniu bardzo liczę na starszyznę, szczególnie w trudnych momentach na placu gry, jak i w szatni, przez kilka dni, z tymi młodszymi zawodnikami - dodał selekcjoner.
Plan kadry na następne dni jest już jasny. W poniedziałek, wtorek i środę czekają ją trzy sesje treningowe. Na środę zaplanowano także kolejną konferencję prasową.
Oglądaj konferencję Roberta Lewandowskiego i Jana Urbana na kanale Meczyki:
