Urban wyjaśnił zmiany w składzie. "Jest bardzo nieprzyjemnym zawodnikiem"
Poznaliśmy skład reprezentacji Polski na mecz ze Szwecją w finale baraży o awans na mundial. Jan Urban wytłumaczył swoje wybory na antenie TVP Sport.
Wtorkowe spotkanie będzie najważniejszym w dotychczasowej karierze 63-letniego trenera. Urban ma szansę wprowadzić Polskę na mistrzostwa świata. Biało-czerwoni od 2016 roku regularnie jeżdżą na wszystkie wielkie turnieje.
- To jest wyjątkowe spotkanie. Duże znaczenie będzie miało, kto będzie lepiej zarządzał emocjami. Jeśli chodzi o taktykę, strategię, to są w dużej mierze rzeczy powtarzalne. Głowa będzie miała ogromne znaczenie. Odpraw przed meczem było kilka. Różne rzeczy mogą się zdarzyć, trzeba być gotowym na różne scenariusze. Dlatego mówię o tym aspekcie mentalnym, bo w różnych sytuacjach trzeba będzie odpowiednio się zachować, podejmować właściwe decyzje - powiedział Urban w rozmowie z TVP Sport.
Następnie selekcjoner omówił zmiany w składzie względem meczu z Albanią. Przemysław Wiśniewski, Nicola Zalewski i Karol Świderski zastąpili Tomasza Kędziorę, Michała Skórasia oraz Filipa Rózgę.
- Chcieliśmy podwyższyć skład. Zespół Szwecji ma wysokich zawodników, przy stałych fragmentach wchodzą głęboko do bramki, praktycznie wszyscy są w piątce, żeby zrobić tam dużą kumulację zawodników. Pod tym względem może pomóc wzrost Przemka Wiśniewskiego. Tomek Kędziora dobrze zagrał z Albanią, ale tutaj mogą być sytuacje, kiedy Wiśniewski będzie musiał ścigać się z Gyokeresem, Nygrenem czy Elangą - wyjaśnił Urban.
Trener zdradził też, dlaczego Zalewski zagra jako wahadłowy. Istniała opcja, że zawodnik Atalanty sprawdzi się jako "dziesiątka".
- Zalewski dobrze atakuje wolną przestrzeń z głębi boiska. Bardzo często będzie mógł otwierać grę przy linii. Możemy mieć z tego dużo korzyści. Na ten moment wydaje mi się, że jest to dla nas po prostu lepsza opcja - zaznaczył Urban.
- Jeśli chodzi o Karola Świderskiego, to tutaj można zauważyć, że stawiamy na doświadczenie. Zdaję sobie sprawę, że Karol ostatnio nie strzela zbyt wielu goli w Grecji, ale jest bardzo nieprzyjemnym zawodnikiem, trudnym do upilnowania w polu karnym. Potrafi utrzymać się przy piłce, wywalczyć rzut wolny blisko pola karnego. Często w szesnastce jest takim oportunistą, który umie znaleźć się w odpowiedniej sytuacji. Na to liczymy. Jeśli coś się nie powiedzie, mamy też wartościowych zawodników na ławce - dodał.
Oglądaj studio przed meczem Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
