Urban wypalił po pytaniu o Pietuszewskiego. "Nie podniecam się tak szybko"
Wielu kibiców i ekspertów domaga się powołania na mecze barażowe dla Oskara Pietuszewskiego. Jan Urban po raz kolejny został zapytany o piłkarza w rozmowie z Wprost.
Jesienią selekcjoner biało-czerwonych podkreślał, że jego zdaniem na debiut nastolatka w narodowych barwach jest jeszcze za wcześnie. Dobre występy Pietuszewskiego w meczach FC Porto sprawiły jednak, że temat wrócił ze zdwojoną siłą.
- To mnie nie denerwuje. To są normalne rzeczy, które dzieją się w mediach i wszyscy o te rzeczy faktycznie pytają. Taka rola mediów, każdy może mieć swój punkt widzenia. Rzeczywiście takich sytuacji i pytań było w ostatnim czasie dosyć dużo - przyznał Urban.
W rozmowie z Wprost selekcjoner nie gryzł się w język, mówiąc o utalentowanych zawodnikach. Uważa, że każdy powinien przez dłuższy czas udowadniać swoją przydatność do drużyny narodowej.
- W kontekście Pietuszewskiego, takie pytania i sugestie często pojawiają się o różnych zawodnikach i w różnych momentach. Dzisiaj na tapet jest wzięty Oskar, wcześniej byli też inni, o których teraz już przestało się mówić. Wszystko w zależności od tego, jaką dyspozycję prezentowali - podkreślił.
- Natomiast ja tak szybko się nie podniecam, że ktoś ma kilka meczów dobrych, pół rundy, czy nawet pół roku. I od razu musi grać w reprezentacji Polski? W moim przekonaniu tak to nie działa - powiedział.
- A z drugiej strony, jeśli wybór nie jest nie wiadomo jak duży, to często trzeba sięgać po zawodników, którzy w danym momencie są w odpowiedniej dyspozycji i mogą pomóc reprezentacji. Więc trzeba umieć zachować równowagę w podejmowaniu decyzji - zakończył.