Urban wypalił ws. kadrowicza. "Gdyby były dwa mecze, na tej liście może by go nie było"

Wysoka dyspozycja w barwach Górnika Zabrze sprawia, że do reprezentacji Polski wraca Kacper Urbański. Jan Urban przyznał jednak, że o powołaniu pomocnika zadecydowała... większa liczba spotkań.
W trakcie letniego okna transferowego Kacper Urbański zamienił Legię Warszawa na Górnik Zabrze. W barwach wicemistrza Polski rozegrał do tej pory 15 meczów, zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty.
Dobre występy na krajowym podwórku poskutkowały powołaniem 22-latka do reprezentacji Polski. Jan Urban nie ukrywał, że o znalezieniu się Urbańskiego na liście zadecydowała m.in. większa liczba spotkań do rozegrania. Na biało-czerwonych czekają cztery mecze Ligi Narodów.
- Będąc szczerym, gdyby była poprzednia formuła, że są dwa mecze tylko, to Urbańskiego na tej liście może by nie było. To że gramy cztery spotkania, może nas zmusić do większego rotowania zawodnikami. Z tego względu chcemy być bardziej zabezpieczeni - przyznał Urban.
W programie na kanale Meczyki głos na temat szansy dla Urbańskiego zabrał Mateusz Święcicki. Komentator zwrócił uwagę na słowa trenera.
- Według mnie bardzo istotne były szczere wypowiedzi na temat Kacpra Urbańskiego, że gdyby były to tylko dwa mecze, to powołania do reprezentacji by nie otrzymał. To jest taki "puchar na zachętę" dla Urbańskiego - powiedział komentator stacji Eleven Sports w programie.
Podczas najbliższego zgrupowania biało-czerwoni zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną (25.09 i 05.10), Szwecją (28.09) oraz Rumunią (02.10).
Oglądaj program o powołaniach na kanale Meczyki:
