Urban zaskoczył ws. Lewandowskiego. "Nie będę go namawiał"

Po meczu ze Szwecją na profilu Roberta Lewandowskiego pojawił się wpis sugerujący, że napastnik Barcelony może zakończyć karierę w kadrze. Do przyszłości kapitana odniósł się Jan Urban.
Reprezentacja Polski przegrała we wtorek ze Szwecją 2:3 w finale baraży o awans na mundial. Biało-czerwoni nie zagrają na mistrzostwach świata.
Wiele wskazuje na to, że tegoroczny turniej za oceanem byłby jednocześnie ostatnim dla Roberta Lewandowskiego. Podczas zmagań odbywających się w 2030 roku będzie bowiem miał aż 42 lata.
Zaraz po ostatnim gwizdku na oficjalnym profilu napastnika w serwisie Instagram pojawiło się zdjęcie z dodanym utworem "Time to say goodbay". W sieci niemal od razu zaczęto zastanawiać się, czy piłkarz Barcelony zasugerował w ten sposób przejście na kadrową emeryturę.
W pomeczowym wywiadzie kapitan reprezentacji Polski uspokoił jednak fanów, twierdząc, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Podczas rozmowy na antenie TVP Sport do przyszłości Lewandowskiego odniósł się również Jan Urban. Selekcjoner kadry postawił sprawę jasno.
- Nie sądzę, że Robert podjął decyzję. Rozmawiałem z nim na ten temat i nie ma powodów, aby się spieszył z decyzją. Nie mam nic przeciwko temu, aby Robert wziął czas na przemyślenia. Ma na głowie mnóstwo rzeczy, bo musi też zadecydować, gdzie będzie grał. To bardzo ważne decyzje. Jako trener reprezentacji mogę powiedzieć jedno: Robert jest w takiej dyspozycji sportowej, że tej reprezentacji na pewno się przyda. Jemu nie trzeba podpowiadać, kiedy ma skończyć - powiedział.
- Nie będę go namawiał. Robert wie, że drzwi do reprezentacji ma otwarte, a decyzja należy do niego. Nie mogę go namawiać. To zawodnik, który stworzył niesamowitą historię. Robert wypracował taki statut, że możemy wszyscy poczekać na jego decyzję. To wartościowy gracz dla reprezentacji. O dobrych napastników nie jest łatwo - podsumował.
Robert Lewandowski to prawdziwa legenda reprezentacji Polski. W narodowych barwach uzbierał już 165 występów oraz 89 bramek.