Urban zdradził, dlaczego Lewandowski może opuścić Barcelonę. "Nie dziwię mu się"
Robert Lewandowski może niedługo opuścić Barcelonę. Piotr Urban przyznał na łamach WP Sportowe Fakty, że rozumie decyzję napastnika, który na zaawansowanym etapie kariery chciałby spróbować czegoś nowego.
Obecny kontrakt Lewandowskiego wygaśnie 30 czerwca. Kilka dni temu Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl, informował TUTAJ, że piłkarz jest bliski podjęcia decyzji o opuszczeniu Camp Nou.
Realny staje się scenariusz, w którym latem snajper zmieni pracodawcę na zasadzie wolnego transferu. Zainteresowanie jego usługami wykazują m.in. Chicago Fire oraz kluby z Arabii Saudyjskiej.
- To nie Barcelona rezygnuje z Lewandowskiego, tylko Robert z Barcelony. I szczerze? Nie dziwię mu się. Barcelonie bardziej opłaca się, żeby Lewandowski został. Sam prezes Laporta mówił o tym w wywiadach. Ma to większy sens pod względem strategicznym. Postawa Lewandowskiego jest dla mnie jasna: to on rezygnuje z Barcelony - powiedział Piotr Urban w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Syn obecnego selekcjonera reprezentacji Polski zaznaczył, że "Lewemu" przede wszystkim zależy na regularnej grze. Barcelona raczej nie może mu tego zagwarantować.
- Robert czeka pewnie na informację, czy będzie podstawowym zawodnikiem w Barcelonie. Chce mieć jasną sytuację i być napastnikiem pierwszego wyboru. Na tym mu zależy, bardziej niż na klubie, w którym będzie kontynuował karierę. Jestem przekonany, że rola drugoplanowa w tym sezonie przeszkadzała Robertowi - zaznaczył Urban.
- Można powiedzieć, że w Hiszpanii ma wszystko: wielki klub, piękne miasto, prestiż, pieniądze, trofea i szczęśliwą rodzinę. Z drugiej strony: została mu końcówka kariery. Robert widzi, że Leo Messi i Cristiano Ronaldo grają wszystko w swoich klubach i on też nie zamierza być rezerwowym. Toc zysta ambicja, która była przewodnikiem całej jego kariery - dodał dyrektor akademii Widzewa.
W tym sezonie Lewandowski wystąpił w 44 spotkaniach Barcelony. Zanotował w nich 18 bramek i cztery asysty.
Podopieczni Hansiego Flicka wrócą do gry w niedzielę o 21:15. Wtedy podejmą Betis na Camp Nou w przedostatniej kolejce ligowej.