Urugwajczycy ukarani za kompromitację na MŚ. Federacja utrudniła im życie
Ciekawe wieści dobiegły z Urugwaju. Tamtejsza federacja postanowiła ograniczyć luksus reprezentantów kraju, którzy w fatalnym stylu odpadli z mundialu już w grupie.
To być może największe rozczarowanie fazy grupowej MŚ. Urugwaj z dwoma punktami odpadł z rywalizacji, finiszując w tabeli za plecami Republiki Zielonego Przylądka.
Piłkarze Marcelo Bielsy głównie dali się zapamiętać brutalnym stylem gry i nijaką postawą w ofensywie. Podsumowała ich czerwona kartka Agustina Canobbio w końcówce meczu z Hiszpanią (0:1). Urugwajczyk prawie złamał nogę Pau Cubarsiemu, po czym rzucał się do wszystkich możliwych rywali wokół.
Po drodze były też doniesienia o wewnętrznym buncie wobec metod trenera Marcelo Bielsy. Krytykować go mieli piłkarze na czele z kapitanem Fede Valverde, domagający się lżejszego reżimu treningowego i odświeżonej taktyki. W efekcie Bielsa upokorzył Valverde, zdejmując go po kilku minutach drugiej połowy gry z Hiszpanią.
Na koniec krewki selekcjoner wybuchł frustracją i furią podczas wywiadu z jedną z dziennikarek. Urugwaj w atmosferze skandalu i kompromitacji pojechał do domu.
I właśnie o tym powrocie pojawiły się interesujące informacje. Podał je urugwajski dziennikarz Martin Chaquero. Otóż federacja AUF postanowiła ukarać zespół i sztab za żenujący występ na MŚ.
Jak? Anulując powrotny lot czarterowy całej ekipy. Każdy ma zorganizować sobie powrót z mistrzostw na własną rękę, bez pomocy federacji.