Vuković chwali piłkarza Widzewa. "W końcu. Mocno na niego liczę"
Widzew Łódź odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026/2027. Aleksandar Vuković po spotkaniu z Jagiellonią Białystok chwalił Sebastiana Bergiera.
Widzew pierwsze dwa mecze w nowej kampanii jedynie zremisował. Tym razem pokonał faworyzowaną Jagiellonię Białystok, choć Aleksandar Vuković nie ukrywa, że pierwsza połowa była słaba w wykonaniu jego drużyny.
- To zwycięstwo jest dla nas bardzo cenne. Myślę, że niełatwo się tu gra i niełatwo się też wygrywa. Pierwsza połowa z problemami w naszym wykonaniu. Mieliśmy problem, by wykonać skuteczny pressing, co jest zasługą dobrze grającej Jagiellonii, ale i błędów, które popełnialiśmy. Skorygowaliśmy je przerwie i już nie byliśmy tak nieskuteczni, idąc wysoko - ocenił Vuković na konferencji prasowej, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
- Jeszcze większym problemem u nas była dystrybucja i wymienianie piłki, szczególnie na połowie przeciwnika. Mieliśmy kilka momentów, w których mogliśmy groźnie zaatakować, a oddawaliśmy piłkę rywalom, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji. Kilka razy dobrze też zareagował Bartek Drągowski, który pomógł - przyznał.
- Druga połowa to nasza lepsza postawa. Potrafiliśmy wykorzystać nasze dwie sytuacje, mieliśmy możliwość skontrowania, większego spokoju, by zamknąć mecz. Ale i tak, biorąc pod uwagę to, co działo się na boisku, jest to efektowne zwycięstwo. Zależało nam na tym, by poświęcić je niedawno zmarłemu Tadeuszowi Gapińskiemu, którego niedawno pożegnaliśmy - podkreślił.
Sporo komplementów od Vukovicia usłyszał Sebastian Bergier. Napastnik w poprzedniej kolejce mocno zawiódł, ale tym razem to właśnie on otworzył wynik, przełamując opór rywali.
- W końcu doczekał się swojego momentu. Ma już drugiego gola w tym sezonie. Liczę mocno na niego. To człowiek, który umie strzelać bramki. Udowodnił to w poprzednim sezonie i bardzo liczę, że w tym to potwierdzi - powiedział.