Vuković grzmi po występie Legii. "Na tę chwilę to jest katastrofa"

Legia Warszawa straciła w sobotę punkty w meczu z Arką Gdynia (2:2) w PKO BP Ekstraklasie. Głos na temat zachowania kibiców i sytuacji w klubie zabrał były trener tego zespołu, Aleksandar Vuković.
Mało brakowało, aby Legia Warszawa wróciła do domu bez punktów. Mecz z Arką Gdynia od początku nie układał się po jej myśli. Po golach Michała Marcjanika i Nazaryja Rusyna prowadzenie 2:0 objęli rywale.
W ostatnich minutach spotkania bohaterem "Wojskowych" został Antonio Colak. Dwie bramki zdobyte przez rosłego napastnika dały remis 2:2.
Podczas programu w Kanale Sportowym sytuację w Legii podsumował Aleksandar Vuković. Były trener stołecznego klubu zauważył, że piłkarze nie mogą liczyć na wsparcie ze strony kibiców. Jednocześnie podkreślił, że "Wojskowi" znajdują się w naprawdę poważnym kryzysie.
- Cała Legia zawsze razem pod warunkiem, że się wygrywa. Dużym zaskoczeniem dla mnie będzie, jeśli ten zespół dostanie takie wsparcie, jakiego potrzebuje. Tylko ten zespół może obronić interes klubu. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to to jest duży problem. Myślę, że w Legii mogą tego nie rozumieć. To może doprowadzić do kolejnych utrudnień - powiedział były trener "Wojskowych".
- Ta sytuacja jest dzisiaj bardzo poważna. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakby to wyglądało, gdyby Colak nie zdobył tej drugiej bramki. Legia miałaby pięć punktów do bezpiecznego miejsca. Na tę chwilę to jest katastrofa. Przy przegranej byłaby jeszcze większa katastrofa - dodał.
Szansa na przełamanie nadarzy się już 13 lutego. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna zmierzy się wówczas z GKS-em Katowice.