Vuković odpiera zarzuty. Mocne słowa po meczu. "To nie jest piłka"

Vuković odpiera zarzuty. Mocne słowa po meczu. "To nie jest piłka"
Kacper Pacocha / pressfocus
Aleksandar Vuković zabrał głos w sprawie ostatniej potyczki Widzewa Łódź. Szkoleniowiec był poirytowany, gdy zapytano go o słabe statystyki jego zespołu.
Widzew zakopał się w strefie spadkowej. W sobotę Łodzianie przegrali z Radomiakiem (1:2), co znacznie zmniejszyło szanse na utrzymanie. Obecnie drużyna traci dwa punkty do bezpiecznej lokaty.
Dalsza część tekstu pod wideo
Aleksandar Vuković uważa jednak, że to nie koniec walki. Serb przestrzegł przed postrzeganiem ostatniej wpadki jako kluczowej dla całego sezonu.
- Dla nas ta porażka to na pewno najgorszy możliwy scenariusz, ale trzeba to zaakceptować i patrzeć na to, co przed nami. (...) Prowadziliśmy na trudnym terenie 1:0 i nie miałem wrażenia, że nie mamy kontroli nad spotkaniem. Można powiedzieć, że bramka po stałym fragmencie, świetnym uderzeniu, sprawiła, że mecz się odmienił. I faktycznie z końcówki tego meczu nie byłem już zadowolony - powiedział, cytowany przez Weszło.com.
- Dzisiaj jest pierwsza porażka w sześciu ostatnich meczach. Można to przedstawiać jako rzecz niewybaczalną, akceptuję to. Ja nie mogę zrozumieć, że przyjmujemy to jak koniec świata. Jest to trudny moment, ciężki moment, ale trzeba po prostu walczyć dalej. Ja sobie nie wyobrażałem, że na cztery czy pięć kolejek do końca będziemy już utrzymani - dodał.
"Vuko" został również zapytany o słabe statystyki Widzewa. Na konferencji prasowej poruszono między innymi kwestię współczynnika xG. Widzew przegrał w nim 0,23 do 2,28. Szkoleniowiec zareagował alergicznie.
- To xG to pan może przytaczać i przytaczać. To nie jest piłka nożna. (...) To prowadzenie trzeba było utrzymać i byśmy wygrali mecz - rzucił.
Następnym rywalem Widzewa będzie Motor. Spotkanie zaplanowano na 26 kwietnia.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 21:02
Źródło: Weszło.com

Przeczytaj również