"W chipsach znalazł ten finał". Dosadne słowa o Vinciciu
Slavko Vincić poprowadzi finał mistrzostw świata między Hiszpanią i Argentyną. Na kanale Meczyki decyzję FIFA ocenił Hubert Bugaj.
Jedynym polskim akcentem na mundialu jest obecność Szymona Marciniaka. 45-latek poprowadził grupowe mecze Argentyny z Algierią i Egiptu z Iranem. Później czekał na nominację na jedno ze spotkań fazy pucharowej. Ta ostatecznie nie nadeszła.
Powszechnie oczekiwano, że Marciniak pojawi się na boisku w kluczowej fazie mistrzostw. Wymieniano go jako jednego z kandydatów do prowadzenia meczu o trzecie miejsce albo finału, ale otrzymali je inni arbitrzy.
W najważniejszym spotkaniu mistrzostw będzie pracował Slavko Vincić. Słoweniec w ostatnich miesiącach nie był w najwyższej formie. My pamiętamy przede wszystkim jego dyskusyjne decyzje w meczu Polski ze Szwecją w finale baraży o awans na mundial.
- Uważam, że jest duże ryzyko, że mecz może nie zostanie wypaczony, ale znowu będzie bardzo dużo rozmów na temat decyzji, które sędzia podjął, albo których nie podjął. Slavko Vincić miał lepsze sezony i trochę w chipsach znalazł ten finał - ocenił Bugaj.
Słoweniec na tym mundialu prowdził trzy mecze: grupowe starcia Brazylii z Marokiem i Jordanii z Algierią oraz spotkanie Meksyku z Ekwadorem w 1/16 finału.
Oglądaj zapowiedź finału MŚ na kanale Meczyki:
