W Polsce kopał się po czole, dziś z Puchaczem walczy o Ligę Mistrzów. Zaskoczeni?
Trafił z dużego klubu do Polski i zawiódł. Dziś jest podstawowym zawodnikiem azerskiego Sabah, walczącego o awans do Ligi Mistrzów. Pamiętacie go?
W ubiegłym sezonie Sabah Baku został mistrzem kraju. Za sprawą tytułu w tym roku walczy o awans do Ligi Mistrzów. W pierwszej rundzie eliminacji rozprawił się z The New Saints, w drugiej z KuPS, a w trzeciej z Aarhus. O jego losach zadecyduje dwumecz z Hapoelem Beer Szewa.
Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 na korzyść izraelskiego klubu. W spotkaniu błysnął m.in. Tymoteusz Puchacz, który zanotował asystę. W drużynie z Baku pełne 90 minut zagrał Akim Zedadka.
Obecnie Algierczyk razem z Polakiem stanowią o sile boków defensywy Sabahu. Obaj są podstawowymi zawodnikami i obaj występowali w PKO BP Ekstraklasie. Przygoda prawego obrońcy w naszym kraju była jednak znacznie krótsza.
W styczniu 2025 roku Zedadka przeniósł się z Lille do Piasta Gliwice za darmo. Trafił nad Wisłę, mając na swoim koncie 66 występów w Ligue 1 oraz 62 na poziomie Ligue 2. Poza Francją grał również w Realu Zaragoza.
Algierczyk trafił do Polski z dużego klubu, więc nie powinno dziwić, że oczekiwania wobec niego były dość spore. Na nadziejach się jednak skończyło. Prawy obrońca nie został gwiazdą naszej ligi.
Po debiucie w meczu ze Śląskiem Wrocław defensor poszedł w odstawkę na dwa spotkania. Niedługo później wrócił do składu, lecz dalej nie zachwycał. W międzyczasie został jeszcze zawieszony z powodu nadmiaru żółtych kartek.
W drugiej części sezonu 2024/25 Zedadka rozegrał w barwach Piasta 13 meczów i zaliczył dwie asysty. Ostatecznie jego kontrakt nie został przedłużony. Algierczyk trafił na rynek wolnych agentów i po trzech tygodniach związał się z Sabahem, a dziś jest podstawowym graczem klubu z Baku. Razem z Tymoteuszem Puchaczem walczą o Ligę Mistrzów.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Polska Piłka", w którym wspominamy m.in. piłkarzy biegających niegdyś po polskich boiskach, pamiętne mecze ligowe i przedstawicieli Ekstraklasy w Europie, a także nieco zapomniane już kluby z naszego kraju.