Oto transferowe plany Wisły. Królewski przemówił
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Wisła Kraków wraca do Ekstraklasy. Przed pierwszym gwizdkiem w spotkaniu z GKS-em Katowice Jarosław Królewski opowiedział na antenie Canal+ Sport o drodze klubu do ponownej gry na najwyższym poziomie rozgrywkowym oraz planach transferowych.
W sezonie 2021/22 Wisła spadła z Ekstraklasy. W poprzednich rozgrywkach podopieczni Mariusza Jopa wygrali Betclic 1 Ligę z dorobkiem 71 punktów. Jarosław Królewski został zapytany o to, jak przeżył ostatnie cztery lata.
- Na pewno nie nudziliśmy się, będąc w 1. Lidze, bo mieliśmy zwycięstwo w Pucharze Polski, udział w europejskich pucharach, potem wreszcie awans dla Ekstraklasy. Praktycznie w każdym sezonie coś się wydarzyło. To był moment, w którym dojrzewaliśmy jako klub, jako organizacja, uczyliśmy się pokory. Ale uważam też, że byliśmy cały czas takim "ekstraklasowym klubem" na zesłaniu, bo utrzymywaliśmy ten wysoki poziom, jeśli chodzi o organizację, mamy największy sklep w Polsce, za chwilę chcemy mieć największe muzem, także idziemy do przodu. Ten okres na pewno zjednoczył nasz klub i pokazał, jaka moc tkwi w Wiśle - powiedział Królewski w rozmowie z Canal+ Sport.
Latem Wisła dokonała pięciu wzmocnień. Do drużyny Jopa dołączyli Marcel Łubik, Maxence Maissonneuve, Elie Youan, Jeremy Guillemenot i Oumar Conte. "Biała Gwiazda" myśli o dokooptowaniu jeszcze dwóch dodatkowych piłkarzy. Nazwiska celów transferowych jeszcze nie zostały ujawnione.
- Kluczowe było sprowadzenie zawodników, którzy od razu dadzą coś Wiśle w Ekstraklasie. Ci zawodnicy faktycznie są gotowi fizycznie i mentalnie. Czy będą kolejne ruchy? Pozostały dwa transfery, które planowaliśmy, ale podchodzimy do tego na spokojnie. Nie będziemy robić nic na siłę, młodzież pokazała się dobrze w sparingach. Jeśli uda nam się pozyskać nowych zawodników na warunkach, jakie chcemy, to trafią tutaj. Większość kwestii między klubami jest dogadana, ale liczą się teraz detale i to te detale zdecydują - zaznaczył prezes.
W pierwszej kolejce Ekstraklasy Wisła podejmie GKS Katowice. Sternik klubu wie, że wynik nie będzie determinował przebiegu całego sezonu.
- Podchodzimy do tego meczu z rezerwą. Nie będziemy mogli na jego podstawie czegoś większego wywnioskować, więc zachowujemy spokój - dodał Królewski.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google