Ważny komunikat Królewskiego. Wieczysta i Szachtar poznali decyzję
Jarosław Królewski wydał komunikat w sprawie gry Wieczystej Kraków i Szachtara Donieck na stadionie, na którym na co dzień występuje Wisła. Prezes "Białej Gwiazdy" podkreślił, że zespół operacyjny Wisły nie będzie brał udziału w organizacji meczów pozostalych dwóch ekip.
Wisła po czterech latach wraca do Ekstraklasy. Podopieczni Mariusza Jopa uzyskali bezpośredni awans. Z kolei Wieczysta wygrała baraże i pierwszy raz w historii zagra na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Wieczysta nie ma stadionu, na którym mogłaby grać w Ekstraklasie. Trwają zatem rozmowy, aby zespół Kazimierza Moskala rozgrywał spotkania na obiekcie przy ulicy Reymonta.
W sezonie 2025/26 Wisła dzieliła się już swoim stadionem. Szachtar Donieck grał tam domowe starcia w europejskich pucharach. Ukraińcy dotarli do ćwierćfinału Ligi Konferencji.
Jarosław Królewski ogłosił, że w nadchodzącym sezonie zespół operacyjny Wisły Kraków nie będzie odpowiadał za organizację meczów Wieczystej i Szachtara. To nie oznacza, że drugi z krakowskich beniaminków na pewno nie zagra przy R22. Negocjacje z miastem w tej sprawie wciąż są możliwe.
- Po konsultacjach i konstruktywnych rozmowach z Radą Nadzorczą klubu i formalnych głosowaniach zdecydowaliśmy co następuje w dwóch ważnych dla klubu sprawach. Zespół operacyjny Wisły Kraków nie zorganizuje meczów Wieczystej w ramach Ekstraklasy oraz nie zorganizuje meczów Szachtara Donieck w ramach pucharów europejskich. Oba kluby poinformowałem o decyzji. Wisła Kraków i jej zespół po czterech trudnych latach, a wcześniej po ciężkiej walce o swoją egzystencję musi skupić się przede wszystkim na sprawach wiślackich. Mamy wiele rzeczy to poprawy, dużo do nauczenia się, wiele różnych nowych możliwości wzrostu ale też przede wszystkim obowiązek traktować sprawy wiślackie i interes naszego klubu priorytetowo - żadne sentymenty i personalne relacje nie są ważniejsze od klubu - oświadczył Królewski.
- Organizacja dodatkowych meczów to ogrom pracy, energii i zasobów - a przed Wisłą i tak stoi wyjątkowo trudny rok. Mamy do wykonania gigantyczną pracę w obszarze komunikacji, marketingu, social mediów, sprzedaży i budowy marki Wisła Kraków. W sytuacji nowego wyzwania jakim jest Ekstraklasa dokładanie sobie kolejnych obowiązków i sprzedawanie usług dla innych podmiotów jest dla klubu biznesowo nieracjonalne - zarówno w krótkim, jak i długim terminie. Do tego dochodzi aspekt sportowy i emocjonalny. To jest rywalizacja - o wynik, kibica, know-how i pozycję na rynku. Tych emocji w lidze będzie aż za dużo - kontynuował sternik Wisły.
- Oczywiście negocjacje obu klubów z miastem są możliwe - a więc gra na stadionie przy R22 również - ale nie będziemy w nich uczestniczyć jako operator dnia meczowego - dodatkowo odpowiednie warunki murawy muszą być zapewnione na odpowiednim poziomie, aby największy klient stadionu i drugi partner mogli realizować swoją misję sportową na należytym poziomie. Aby zapewnić minimum należy, dokonać inwestycji na poziomie kilku mln PLN w innym wypadku obie drużyny będą w zimowym okresie grać w błocie. Obecnie Wisła Kraków zarządza murawą (jest ona najlepsza w Polsce) i inwestuje w nią jak i jej ochronę znaczące środki - dodał.