Wichniarek przejechał się po Ekstraklasie. Wszystko przez Legię

Legia Warszawa mimo fatalnej rundy jesiennej miała do ostatniej kolejki szanse na awans do europejskich pucharów. Artur Wichniarek uważa, że to dowód na słaby poziom PKO BP Ekstraklasy. Mówił o tym na Kanale Sportowym.
"Wojskowi" przez sporą część sezonu musieli walczyć o utrzymanie w elicie. Zimę spędzili na przedostatnim miejscu w tabeli. Wówczas drużynę przejął Marek Papszun.
Pod jego wodzą Legia punktowała naprawdę dobrze. Przegrała tylko dwa z szesnastu meczów i zakończyła sezon na szóstej pozycji.
Niewiele brakowało, aby w ostatniej kolejce "Wojskowi" awansowali na piątą lokatę, która gwarantowała występ w eliminacjach do Ligi Konferencji. Rzutem na taśmę do pucharów dostał się ostatecznie GKS Katowice.
Artur Wichniarek uważa jednak, że dobre wyniki Legii nie wynikają w głównej mierze z dobrej gry "Wojskowych". Zdaniem byłego reprezentanta Polski stołeczny zespół skorzystał na słabości rywali.
- To, że Legia miała dobrą rundę wiosenną, to zasługa Legii, że tak super grała w piłkę, czy beznadziejności tej ligi? - pytał Wichniarek na Kanale Sportowym.
- Zespół, który był na przedostatnim miejscu w tabeli, miał szansę grać w pucharach jeszcze do ostatniej akcji ostatniej kolejki. To nie świadczy o tym, jak wspaniała jest Legia, tylko o tym, jak słaba jest konkurencja - ocenił.