Wichniarek przejechał się po Lechu. "My sami się oszukujemy"

Wichniarek przejechał się po Lechu. "My sami się oszukujemy"
Pawel Jaskolka / pressfocus
Lech Poznań w kompromitujących okolicznościach zakończył przygodę z eliminacjami do Ligi Mistrzów. Bardzo ostro niepowodzenie "Kolejorza" skomentował Artur Wichniarek.
Lech na wyjeździe wygrał z Aarhus 4:1. U siebie miał przypieczętować awans, ale wszystko poszło nie tak, jak powinno. Poznaniacy przegrali w rzutach karnych i odpadli z gry o awans do Champions League.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Chwaliliśmy Lecha, jak się rozwija, jak buduje kadrę zespołu, jak nie sprzedał najlepszych zawodników. Dzisiaj tu się, k***a, nic nie zgadzało - grzmiał Wichniarek w Kanale Sportowym.
- Po braku awansu naszej reprezentacji na mistrzostwa świata to jest kropka nad "i" mizerii polskiego futbolu. Ten dwumecz był nie do przegrania. Zawsze będziemy mówić, że sędzia nas oszukał, na przykład w barażu ze Szwecją. Teraz też się zastanawiamy, czy sędzia nie wypaczył wyniki meczu Lecha. Nie! My przegrywamy czysto piłkarsko. Koniec kropka. Nikt nas nie oszukuje. My sami się oszukujemy - dodał.
Lech wypadł słabo. Mecz kończył bez Luisa Palmy, Mikaela Ishaka czy Patrika Walemarka. Niels Frederiksen zmienił ich jeszcze w końcówce drugiej połowy.
- Cały Lech zawiódł. Po coś wydajesz cztery miliony na Luisa Palmę: żeby w takim meczu był gość, który pociągnie zespół, da impuls, da moment. To, że gra się nie układa, to jedno, ale obowiązkiem Ishaka, Walemarka, Palmy, Rodrigueza, Kozubala jest utrzymanie się przy piłce i danie szansy na złapanie oddechu obrońcom - punktował Wichniarek.
Mistrzowie Polski nie zakończyli jeszcze swoich występów w europejskich pucharach. Teraz czeka ich rywalizacja w Lidze Europy, w której zmierzą się z KI Klaksvik z Wysp Owczych.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 07:46
Źródło: kanalsportowy.pl

Dyskusja

Przeczytaj również