Wichniarek uderzył w Widzew. "Każdy się modli"
Artur Wichniarek uderzył w Widzew Łódź. W brutalnych słowach podsumował niedawne wydatki klubu.
Działo się w Widzewie Łódź w zimowym oknie transferowym. Do klubu dołączyli Osman Bukari, Przemysław Wiśniewski, Emil Kornvig, Carlos Isaac, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski i Lukas Lerager.
Co więcej, nie musi to być koniec. W ostatnich godzinach głośno o zainteresowaniu klubu graczem Legii Warszawa Steve'em Kapuadim. Okno zamknie się w środę.
Jak dotychczas nowi gracze nie przyczynili się jednak do poprawy gry Widzewa. W rundzie wiosennej klub zanotował jedną wygraną, jeden remis i dwie przegrane.
Władze Widzewa wierzą w długoterminowy sukces. Nie wierzy w niego jednak Artur Wichniarek, który nie miał dla nich żadnej litości. Zdecydowanie podsumował ostatnie wydatki klubu.
- Każdy gracz PKO BP Ekstraklasy i nie tylko modli się, żeby zadzwonił telefon z Łodzi. Tak frajersko, łatwo zarobić ogromne pieniądze dzisiaj można tylko w Widzewie - ocenił.
- I to jest fakt, przykładem Andi Zeqiri. W Augsburgu, na poziomie Bundesligi, nie miał takiej kasy, jaką teraz odbiera w Widzewie - przyznał w Kanale Sportowym.
W nadchodzących tygodniach Widzewa czekają niełatwe przeprawy. Klub zmierzy się bowiem z Pogonią Szczecin, GKS-em Katowice, Lechem Poznań i Arką Gdynia.