"Widzew okradziono w Gdyni". Mocne słowa po boju w Ekstraklasie

"Widzew okradziono w Gdyni". Mocne słowa po boju w Ekstraklasie
Dawid Figura / pressfocus
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 20:23
Widzewowi odebrano rzut karny, który początkowo podyktowano w spotkaniu z Arką Gdynia. Wątpliwości w sprawie nie ma Bartłomiej Stańdo - dziennikarz portalu Meczyki.pl przekonuje, że Łodzian skrzywdzono.
W niedzielę Widzew bezbramkowo zremisował z Arką w spotkaniu wyjazdowym. Łodzianie mogą być jednak niezadowoleni, zwłaszcza ze względu na sytuację z drugiej połowy. Odebrano im wtedy rzut karny.
Dalsza część tekstu pod wideo
Sędzia Damian Sylwestrzak wskazał na wapno po faulu na Marcelu Krajewskim, ale zmienił swoją decyzję, gdy został wezwany przez Szymona Marciniaka, arbitra VAR. Kontrowersja była na tyle duża, że Marciniak tłumaczył swój werdykt już po spotkaniu.
- Stwierdził, że Marcel nie miał piłki przed sobą, nie miał kontroli. Miał piłkę w okolicy barku, stąd brak rzutu karnego. Obrońca wybijał piłkę głową. Oczywiście był kontakt ręki, ale najważniejszym argumentem dla Szymona było to, że Marcel nie miał piłki przed sobą - zrelacjonował Michał Żyro, który porozmawiał z Marciniakiem.
Takie stanowisko zupełnie nie przekonuje Bartłomieja Stańdy. Dziennikarz portalu Meczyki.pl przekonuje, że Widzew został oszukany. Jego zdaniem przewinienie było ewidentne.
- Widzew został okradziony w Gdyni (…) Krajewski ustawił się bardzo dobrze, wbiegł przed rywala i został popchnięty. To jest dla mnie oczywisty karny - ocenił w programie Ekstraklasa Raport.
Remis z Arką sprawił, że Widzew wciąż zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Łodzianie są przedostatnią siłą Ekstraklasy.

Oglądaj program Ekstraklasa Raport na kanale Meczyki:

Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 20:23
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również