Widzew skrzywdzony w Kielcach? "Jak to możliwe, że nikt nie zwrócił uwagi?"

Widzew skrzywdzony w Kielcach? "Jak to możliwe, że nikt nie zwrócił uwagi?"
Screen/Krzysztof Marciniak
Widzew Łódź przegrał 0:1 z Koroną Kielce w przedostatniej kolejce Ekstraklasy. Krzysztof Marciniak z Canal+ Sport zauważył, że sędziowie przeoczyli ważne zdarzenie przy decydującej akcji bramkowej.
W piątkowy wieczór Korona zapewniła sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Kielczanie wygrali po golu Dawida Błanika z rzutu wolnego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Uderzenie Błanika bez wątpienia było spektakularne. Pojawiły się jednak głosy, że trafienie niekoniecznie powinno zostać uznane.
Przy strzale z rzutu wolnego Nono był bardzo blisko muru ustawionego przez graczy Widzewa. Dał zatem podstawy, aby anulować gola. Sędzia Tomasz Kwiatkowski jednak tego nie odgwizdał.
- Jak to możliwe, że nikt nie zwrócił na to uwagi? Wszyscy skupiają się na efektownym strzale Błanika, a pomijają zachowanie Nono. Kapitan Korony nie może stać tak blisko muru Widzewa - przepisy regulują to bardzo precyzyjnie. "Jeśli piłkarz drużyny atakującej stoi bliżej niż 1 metr od muru tworzonego przez 3 lub więcej piłkarzy drużyny broniącej przyznaje się rzut wolny pośredni" - opisał Krzysztof Marciniak.
Widzew jest obecnie 15. w tabeli. W ostatniej kolejce Ekstraklasy zagra z Piastem Gliwice.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 10:08
Źródło: Krzysztof Marciniak

Przeczytaj również