Wielka kontrowersja w Premier League. To może zaważyć o spadku Tottenhamu [WIDEO]

Wielka kontrowersja w Premier League. To może zaważyć o spadku Tottenhamu [WIDEO]
screen X
Nie mają najlepszej passy angielscy sędziowie. Znów jest głośno o kolejnej kontrowersji w Premier League, tym razem w meczu Chelsea - Tottenham (2:1).
We wtorkowy wieczór Chelsea zagrała u siebie z Tottenhamem. Pierwsi wciąż walczą o Europę, drudzy o utrzymanie. "Spurs" byliby właściwie pewni tego celu, gdyby ze Stamford Bridge wywieźli choćby punkt.
Dalsza część tekstu pod wideo
Szło im słabo. Przegrywali już 0:2, ale wtedy kontaktowego gola strzelił Richarlison. "Koguty" były jedną bramkę od celu i szukały jej. W 85. minucie zagotowało się pod bramką Chelsea.
Przy rzucie rożnym Tottenhamu doszło do starcia Marca Cucurelli z Mickym van de Venem. Hiszpan trzymał Holendra w pół i finalnie powalił go na ziemię, aż ten wpadł do bramki.
Sędzia zainterweniował, ale zaczął od... kartki dla Richarlisona, który stał obok i energicznie domagał się rzutu karnego. Koniec końców, po analizie sytuacji przez VAR, Stuart Attwell nie podszedł nawet do monitora i nie podyktował "jedenastki", choć Cucurella zarobił kartkę.
Co więc nastąpiło? Na oficjalnym profilu Premier League natychmiast pojawiło się wyjaśnienie tej sytuacji. Otóż Cucurella miał zakończyć nieprzepisowe zagranie, zanim piłka weszła w grę z narożnika boiska.
Karnego nie było, wyrównującego gola dla "Spurs" także. Skończyło się 2:1 dla Chelsea, goście nadal mogą spaść z ligi. Muszą w ostatniej kolejce przegrać z Evertonem, a West Ham pokonać Leeds.

Dyskusja

Przeczytaj również