Wielka kontrowersja w Pucharze Polski! Zadziwiające tłumaczenie sędziów [WIDEO]

Wielka kontrowersja w Pucharze Polski! Zadziwiające tłumaczenie sędziów [WIDEO]
screen TVP Sport
Wielka kontrowersja w meczu Rakowa z GKS-em Katowice w półfinale Pucharu Polski. Lamine Diaby-Fadiga skutecznie dobił pudło Jonatana Brunesa z rzutu karnego, ale wydawało się, że zbyt wcześnie wbiegł w szesnastkę. Mimo tego gol został uznany.
Mecz miał dramatyczny przebieg. GKS prowadził do przerwy 2:0, ale tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Raków odrobił straty.
Dalsza część tekstu pod wideo
Gospodarze poszli za ciosem i w 64. minucie otrzymali rzut karny za zagranie ręką Maertena Kuuska. Do jedenastki podszedł Jonatan Brunes, ale jego słaby strzał zatrzymał Dawid Kudła. Radość bramkarza GKS-u trwała ułamki sekundy. Do odbitej przez niego piłki dopadł Lamine Diaby-Fadiga i skierował do bramki.
Na powtórkach wydawało się, że piłkarz Rakowa wbiegł w pole karne jeszcze zanim jego kolega z drużyny oddał strzał. Sytuacja była długo analizowana przez sędziów. Karol Arys ostatecznie postanowił uznać gola.
Decyzja arbitra wywołała duże emocje i zdziwienie. W trakcie transmisji w TVP Sport punkt widzenia sędziów przedstawił reporter tej stacji Rafał Kędzior.
- Zdaniem arbitrów gol został uznany, bo wbiegający zawodnik w momencie strzału miał nogę w powietrzu. W polu karnym, ale w powietrzu - tłumaczył dziennikarz w trakcie transmisji. Później tłumaczenie sędziów przedstawił na platformie X.

Czy gol Diaby'ego-Fadigi powinien być uznany?

  • TAK19.43%
  • NIE80.57%
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 20:18
Źródło: własne, TVP Sport

Przeczytaj również