Wielki moment po zawale serca na boisku. Czekał 506 dni [WIDEO]

Wielki moment po zawale serca na boisku. Czekał 506 dni [WIDEO]
Twitter Screen
Edoardo Bove czekał na ten moment bardzo długo. W ostatnich tygodniach wrócił do gry po zawale serca, a teraz zdobył nawet bramkę.
6 lutego minionego roku wypożyczony z Romy do Fiorentiny Edoardo Bove wystąpił w meczu z Interem Mediolan. W jego trakcie rozegrał 17 minut, a następnie bez kontaktu z rywalem padł na murawę. Po przewiezieniu do szpitala stwierdzono u niego zawał serca.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pomocnikowi wszczepiono kardiowerter-defibrylator. Z uwagi na rygorystyczne przepisy 23-latek nie mógł dłużej występować we Włoszech. W rezultacie był zmuszony do znalezienia nowego klubu.
Bove zasilił szeregi angielskiego Watfordu. Na pierwszy występ po problemach zdrowotnych i debiut w Anglii czekał do 14 lutego. Od feralnego dnia minęło więc 440 dni.
Od tamtej pory 23-latek regularnie melduje się boisku, zaliczając krótsze bądź dłuższe występy. We wtorek miał miejsce kolejny z nich.
Bove zagrał w wygranym 3:1 meczu 36. kolejki Championship przeciwko Wrexham. Wszedł na murawę w 83. minucie, zmieniając Edo Kayembe.
Włoch odpłacił się szkoleniowcowi za jego zaufanie. W doliczonym czasie gry dobił uderzenie kolegi z drużyny, ustalając końcowy rezultat. Było to jego pierwsze trafienie od 506 dni.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 08:48
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również