Wielki pech piłkarza Legii. Był o krok od nowego klubu [NASZ NEWS]
Gabriel Kobylak w minionym sezonie nie mógł liczyć na grę w pierwszym zespole Legii. Teraz był bliski zmiany otoczenia, ale przytrafiła mu się kontuzja.
24-latek łącznie rozegrał zaledwie kilkanaście spotkań w pierwszej drużynie "Wojskowych". W minionej kampanii zaliczył dwa występy jesienią - z Pogonią Szczecin w Pucharze Polski i Lincoln Red Imps w Lidze Kofnerencji.
Do tego sześciokrotnie wystąpił również w trzecioligowych rezerwach Legii. Wcześniej z powodzeniem grał na wypożyczeniu w Radomiaku Radom.
Obecny kontrakt golkipera obowiązuje do czerwca 2027 roku. W hierarchii Marka Papszuna wyżej są jednak Otto Hindrich i sprowadzony niedawno Ivan Brkić.
Szanse na grę Kobylaka przy Łazienkowskiej są iluzoryczne. Nie może więc dziwić, że bramkarz chciał zmienić otoczenie.
Według naszych informacji był blisko porozumienia z GKS-em Katowice. Doznał jednak kontuzji kolana i uszkodził łąkotkę.
Potrzebny był zabieg, po którym 24-latka czeka kilkutygodniowa przerwa. W efekcie jego przyszłość stoi obecnie pod dużym znakiem zapytania. Na razie trudno powiedzieć, czy temat jego gry dla "GieKSy" jeszcze wróci.
W najbliższych dniach Legia ogłosi ponadto trzeci letni transfer. Piłkarzem "Wojskowych" oficjalnie zostanie Łukasz Zjawiński.