Wielki transfer po MŚ? Otóż nie. Był objawieniem, skończył poza wielką piłką

Wielki transfer po MŚ? Otóż nie. Był objawieniem, skończył poza wielką piłką
IMAGO / pressfocus
Razem z kadrą Maroka rozegrał w 2022 r. historyczny turniej. Azzedine Ounahi i spółka dokonali czegoś, co na tamten moment wydawało się niemożliwe. Klubowa kariera pomocnika po mundialu miała potoczyć się jednak zupełnie inaczej. Wbrew doniesieniom nie trafił do żadnego wielkiego klubu.
W trakcie mistrzostw świata w 2022 roku było kilka niespodzianek. Jedną z nich trzeba nazwać dokonania reprezentacji Maroka. Afrykańska kadra została czarnym koniem turnieju i dość nieoczekiwanie dotarła do strefy medalowej.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jasnych punktów w kadrze Walida Regraguiego było wiele. Środkiem pola świetnie dyrygował Sofyan Amrabat, akcje ze skrzydeł dobrze napędzali Sofyan Boufal i Hakim Ziyech, skuteczna była również defensywa z Romainem Saissem oraz ofensywie usposobionym Achrafem Hakimim na czele.
Sporym odkryciem minionego mundialu był natomiast 22-letni wówczas Azzedine Ounahi. Przed wyjazdem do Kataru pomocnik zagrał jedynie trzy mecze w Pucharze Narodów Afryki oraz kilka spotkań towarzyskich. Nikt nie spodziewał się, że na Bliskim Wschodzie aż tak odpali.
Ounahi przyjechał do Kataru jako zawodnik francuskiego Angers i rozpoczął mistrzostwa w wyjściowej jedenastce. Razem ze wspomnianym Amrabatem oraz Selimem Amallahem stworzył podstawowy tercet w środku pola.
Pomocnik spisywał się świetnie zarówno w ataku, jak i obronie, pełniąc rolę zawodnika "box to box". Mocno pracował w defensywie, dobrze pressując rywali. Radził sobie również w dryblingu oraz wyprowadzaniu piłki.
Ounahi wystąpił w każdym spotkaniu fazy grupowej, prezentując się z dobrej strony. Do prawdziwego przebłysku jego geniuszu doszło dopiero w starciach eliminacyjnych. W 1/8 finału przeciwko Hiszpanii oraz ćwierćfinale z Portugalią był jednym z najlepszych na boisku.
Maroko zremisowało z Chorwacją oraz pokonało Belgię, Kanadę, Hiszpanię oraz Portugalią. Dotarło do półfinału, stając się pierwszą afrykańską drużyną, która zagrała w tej fazie mundialu. Ostatecznie piłkarze Regraguiego przegrali z Francją 0:2. W starciu o trzecie miejsce również musieli przełknąć gorycz porażki, kończąc na tarczy w meczu z Chorwatami.
Mimo braku medalu Maroko oraz Ounahi znaleźli się na ustach całej piłkarskiej Europy. Po świetnych mistrzostwach świata pomocnik był łączony z przenosinami do m.in. Napoli, PSG czy angielskiej Premier League.
Finalnie Marokańczyk trafił "tylko" do Olympique’u Marsylia za jedyne osiem milionów euro. Po transferze jego kariera szybko jednak wyhamowała. Pomocnik nie dokończył sezonu przez kontuzję, a w kolejnych rozgrywkach dostawał znacznie mniej minut.
We wrześniu 2024 roku Ounahi dołączył do Panathinaikosu Ateny. W Grecji grał więcej i prezentował się całkiem nieźle, lecz w jego przypadku trudno mówić o wielkim sukcesie. Po mundialu w 2022 roku oczekiwano, że podbije wielkie ligi, a tymczasem rzeczywistość była dla niego brutalna.
W ubiegłym roku Marokańczyk przeniósł się z marsylskiego klubu do Girony. Ominął część minionych rozgrywek, jednak gdy już grał, radził sobie dobrze. Ostatecznie razem z klubem spadł z La Liga. Na otarcie łez kibice zespołu wybrali go najlepszym zawodnikiem sezonu. Na tegorocznym mundialu znów jest podstawowym zawodnikiem swojej kadry.

Dyskusja

Przeczytaj również