Wisła podbiła Lubin. Emocje w końcówce

Wisła Płock pokonała Zagłębie Lubin 2:0 w dziewiątej kolejce Ekstraklasy. Dla ekipy Leszka Ojrzyńskiego była to druga porażka w tym sezonie ligowym.
Niewiele zabrakło, aby tuż po rozpoczęciu gry Zagłębie objęło prowadzenie. Rafał Leszczyński obronił groźne uderzenie Mateusza Grzybka. W kolejnej akcji bramkarz Wisły uprzedził Filipa Szymczaka. "Nafciarze" odpowiedzieli nieudaną próbą Samuela Akere. Nigeryjczyk źle przyjął piłkę w polu karnym gospodarzy, psując sytuację.
W 13. minucie Leszczyński skutecznie interweniował po strzale Reguły. Następnie Alomerović świetnie zachował się przy uderzeniu Sekulskiego. Po dwóch kwadransach Leszczyński obronił główkę Ławniczaka.
W 34. minucie Alomerović złapał piłkę uderzoną przez Kuna. W pewnym momencie Sekulski przewrotką kropnął obok słupka. Tuż przed przerwą Sekulski trafił do siatki, wykorzystując dogranie Rogelja z prawej strony.
Na początku drugiej odsłony Colina zatrzymał szarżującego Sekulskiego. W 48. minucie Reguła niecelnie przymierzył z dystansu. Później Leszczyński zatrzymał Szymczaka. W 58. minucie na murawie zameldowali się Sebastian Kerk, Damian Michalski, Michalis Kosidis i Mihael Mlinarić.
W kolejnym fragmencie "Miedziowi" posyłali sporo dośrodkowań, które nie sprawiały problemów obrońcom "Nafciarzy". W 68. minucie Kerk niecelnie przymierzył. Później Leszczyński świetnie powstrzymał Regułę.
W 91. minucie Kobacki mógł dobić gospodarzy, jednak obił tylko poprzeczkę. W samej końcówce "Miedziowi" domagali się odgwizdania rzutu karnego za zagranie ręką Flisa. Obrońca został nastrzelony z bliskiej odległości, więc sędzia uznał, że nie doszło do przewinienia.
W 94. minucie Hamulić świetnym strzałem z dystansu ustalił wynik. Wisła zwyciężyła 2:0 i wskoczyła na jedenaste miejsce w tabeli. Zagłębie jest siódme.